
Przez ciężkie schorzenia znalazłem się na granicy ubóstwa... Błagam o pomoc❗️
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, pomoc w trudnej sytuacji życiowej
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, pomoc w trudnej sytuacji życiowej
Fundraiser description
Jestem o krok od załamania się… Bardzo proszę o pomoc. Mój stan pogarsza się każdego dnia. Ja nie mam ani sił, ani fizycznych możliwości, żeby wyrwać się z tego błędnego koła!…
Znajduję się w stanie skrajnego ubóstwa i jestem bezpośrednio zagrożony bezdomnością. Obecnie przebywam w hostelu kryzysowym, jednak jest to rozwiązanie tymczasowe – tylko do końca października. Po tym terminie zostanę bez dachu nad głową...
Zmagam się z ciężkimi, złożonymi schorzeniami: encefalopatią pourazową i poudarową z niedowładem czterech kończyn, cukrzycą, chorobami nerek, nadciśnieniem tętniczym oraz zaburzeniami lipidowymi. Mój stan zdrowia uniemożliwia mi samodzielne poruszanie się. Zresztą ogromnym wysiłkiem jest dla mnie już samo przesiadanie się na wózek inwalidzki.

Nie jestem w stanie samodzielnie funkcjonować w codziennym życiu i potrzebuję stałej opieki drugiej osoby. Na szczęście jest ze mną mój brat, który opiekuje się mną z ogromnym oddaniem i dzięki któremu nie jestem osamotniony.
To mój anioł, który nade mną czuwa… Niestety on także nie jest w stanie mi pomóc na większą skalę. Robi, co może, ale sam ciężko pracuje, by utrzymać siebie, a jego środki i siły również mają swoje granice.
Ja sam nie mam pieniędzy na zakup niezbędnych leków, ani jedzenia.
Stoję pod ścianą. Sam, a nawet z pomocą brata, nie wygram tej walki z chorobą, bólem i groźbą wylądowania na ulicy. Każdego dnia wybieram między walką o zdrowie, a utrzymaniem się...
Z całego serca błagam wszystkich ludzi o dobrych sercach o jakiekolwiek wsparcie! Bardzo proszę – pomóż mi opłacić leki i stanąć na nogi, bym miał szansę i możliwość zadbać o swój byt!