
❗️Niezwykle rzadka choroba nie może zniszczyć dzieciństwa Romka! Ratuj!
Fundraiser goal: Operacja oraz pobyt w szpitalu w Serbii
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Fundraiser goal: Operacja oraz pobyt w szpitalu w Serbii
Fundraiser description
Dzień narodzin Romka miał być tym, który rozpocznie naszą wspólną przygodę. Na nic nie czekaliśmy tak bardzo, jak na jego przyjście na świat. W wyobraźni planowaliśmy już wspólną przyszłość. Nie mogliśmy doczekać się pierwszego przytulenia i spojrzenia w oczy. Nie było go jeszcze z nami, a już kochaliśmy go najbardziej na świecie. Nie przewidzieliśmy jednak, że coś może pójść nie tak, a tym bardziej że nasz malutki synek może urodzić się z niezwykle rzadką wadą.
Nasz Romuś zmaga się z ekstrofią pęcherza moczowego. Wada ta jest naprawdę poważna i rzadka. To defekt zamknięcia dolnej części ściany brzucha. Na pierwszy rzut oka synek wygląda na zdrowego i wesołego chłopca. Rzeczywistość jest jedna zupełnie inna...

Początek roku miał być dla nas tym najlepszym i wyczekanym czasem. Niestety, razem z narodzinami Romka pojawiła się jego choroba, a kilka tygodni później dramat w naszej ojczyźnie… Ze względu na wojnę w Ukrainie nie jesteśmy w stanie leczyć synka w ojczyźnie, ale to nie znaczy, że się poddaliśmy.
Udało nam się znaleźć szpital, który zoperuje naszego synka. O niczym tak bardzo dziś nie marzymy, jak o tym, by był po prostu zdrowy. Cena takiej operacji to ponad 12 000 euro. Dla nas jest to kwota ogromna, a tak naprawdę tylko pieniądze dzielą nas od celu. Jedynego celu, jaki mamy w swoim życiu!
Jeśli synek szybko nie przejdzie operacji, problem ten będzie mu towarzyszyć, być może już do końca życia, skazując go na ogromne cierpienie i towarzyszące temu uprzedzenia ze strony innych ludzi. Jesteśmy przerażeni… Musimy zrobić wszystko, by uchronić naszego synka, jednak sami nie damy sobie rady.
Dla nas zdrowie Romka jest najważniejsze. Każdy rodzic wie, że jeśli w życiu najdroższego dziecka pojawi się choroba – jest w stanie zrobić wszystko, zapukać do każdych drzwi, by tylko je uratować. My nie prosimy, my błagamy o pomoc. Tu liczy się czas i każda złotówka…
Rodzice Romka
