Urgent!
Rozalka Narożna - main photo

Rozalka zachorowała na bardzo agresywny nowotwór❗️Z onkologii prosimy o ratunek dla córeczki!

Fundraiser goal: walka z nowotworem - terapia przeciwko wznowie neuroblastomy w USA

Fundraiser organizer:
Rozalka Narożna, 3 years old
Łowyń
Neuroblastoma - guz nadnercza lewego z przerzutami do szpiku, opony twardej i kości
Starts on: 26 June 2026
Ends on: 26 September 2026
PLN 78,382(4.91%)
Still needed: PLN 1,517,363
DonateDonated by 1311 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0992297
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Purpose of 1.5% of tax0992297 Rozalia

Recurring donation

3 monthly supporters
Regular support provides Rozalia a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.
Learn more about Recurring Donations
Donate conveniently via:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Your Recurring Donations may appear here.

Donate every month
  • Anonymous
    Anonymousstarted monthly donation
  • Mama Paula
    Mama Paulastarted monthly donation
  • Mama Marta
    Mama Martastarted monthly donation

Fundraiser goal: walka z nowotworem - terapia przeciwko wznowie neuroblastomy w USA

Fundraiser organizer:
Rozalka Narożna, 3 years old
Łowyń
Neuroblastoma - guz nadnercza lewego z przerzutami do szpiku, opony twardej i kości
Starts on: 26 June 2026
Ends on: 26 September 2026

Fundraiser description

Nasza córeczka - zaledwie 3-letnia Rozalka - zachorowała na nowotwór... Usłyszeliśmy diagnozę, której boi się każdy rodzic: neuroblastoma IV stopnia z przerzutami do szpiku kostnego i opony twardej mózgu. Świat zatrzymał się w jednej sekundzie. Zaczęła się walka o życie... Dziś prosimy Was o pomoc w tej walce, bo potrzebujemy Was, żeby uratować naszą córeczkę... Żeby zapewnić jej jak najlepsze leczenie, bo od tego zależy jej życie!

Rozalia Narożna

Rozalka jeszcze do niedawna nie potrafiła usiedzieć w miejscu. Kochała tańczyć, robić fikołki, biegać i odkrywać świat z dziecięcą radością. Była wulkanem energii, który każdego dnia wypełniała nasz dom.Niestety na przełomie marca i kwietnia wszystko zaczęło się zmieniać.

Najpierw myśleliśmy, że to zwykła infekcja. Rozalka stawała się coraz słabsza, miała coraz mniej energii. Coraz częściej się kładła, nie chciała się bawić. W nocy budziła się z płaczem i mówiła, że bolą ją nóżki. Mimo szukania pomocy u lekarza, mimo leczenia antybiotykiem z dnia na dzień było gorzej... Córeczka przestała chodzić, musieliśmy wozić ją w wózku. Bolało ją całe ciało. Nie chciała, żeby ją przytulać, dotykać. Nasza zawsze uśmiechnięta córeczka gasła na naszych oczach.

Kiedy w majówkę stan naszego dziecka się pogorszył, zabraliśmy Rozalkę do szpitala. Błagaliśmy o zrobienie badań krwi... Lekarze gołym okiem widzieli, że coś jest nie tak. Wyniki krwi były bardzo niepokojące. Wysokie CRP, do tego córeczka była blada, obolała, oblana potem... Rozpoczęło się pięć dni dramatycznej diagnostyki.

Najpierw podejrzewano mononukleozę. Potem padły słowa, które uświadomiły nam, jak bardzo jest źle... Białaczka, chłoniak... Niestety prawda okazała się jeszcze bardziej przerażająca. Lekarze znaleźli guz nadnercza wielkości dużej śliwki... Miał wymiary 4 × 4 × 5 cm. Były też zmiany w kręgosłupie, miednicy, kończynach... Praktycznie wszędzie.

Rozalia Narożna

Nikt nie przygotowuje rodzica na moment, w którym słyszy: „to nowotwór”. To szok nie do opisania. Nie do opisania jest też strach o życie najważniejszej osoby na świecie - własnego dziecka... Jeszcze wczoraj planujesz rodzinny wyjazd, wybierasz przedszkole albo cieszysz się zwykłym dniem. Chwilę później słyszysz słowa: rak, przerzuty, chemioterapia, rokowania. Od tej chwili Twoim światem staje się oddział onkologii dziecięcej.

Rozalka rozpoczęła walkę o życie. Już po pierwszej chemioterapii wydarzył się mały cud – ból ustąpił, a nasza córeczka zaczęła ponownie stawiać kroki. Dopiero wtedy zrozumieliśmy, jak ogromne spustoszenie nowotwór zdążył wyrządzić w jej maleńkim ciele. Jak źle było... Choroba była tak agresywna, że jeszcze chwila, a Rozalki po prostu nie byłoby już z nami.

Dziś za Rozalką są już cztery cykle chemioterapii. Przed nią jednak wciąż najtrudniejsza część leczenia: kolejne cykle chemii, operacja usunięcia guza, autoprzeszczep, radioterapia oraz immunoterapia.

Każdy dzień to walka. Każdy dzień to nadzieja i strach jednocześnie... Neuroblastoma to jeden z najgroźniejszych nowotworów dziecięcych. Udaje się wyzdrowieć tylko około 50% dzieci. Musimy zrobić i zrobimy wszystko, by nasza córeczka była w tych szczęśliwej połowie. Dlatego podjęliśmy decyzję o zbiórce... 

Rozalia Narożna

Neuroblastoma jest chorobą podstępną, która niestety bardzo często wraca. Dlatego po zakończeniu leczenia w Polsce chcemy, by Rozalka dostała terapię przeciwko wznowie choroby. Dzięki niej jej organizm nauczy się ropoznawać i niszczyć komórki nowotworowe, jeśli nowotwór zaatakuje ponownie... Niestety ten etap leczenia jest możliwy tylko w USA, w szpitalu w Nowym Jorku. Dla pacjentów takich jak Rozalka niestety jest dostępny tylko komercyjnie. Musimy zebrać ogromne pieniądze, żeby dać szansę naszej córeczce.

Prosimy o pomoc. Każda wpłata, każde udostępnienie i każda modlitwa przybliżają Rozalkę do przyszłości, o której marzymy najbardziej – przyszłości, w której będzie mogła po prostu być dzieckiem. W której będzie z nami.

Dziękujemy za każdą okazaną pomoc i za to, że jesteście z nami w tej najtrudniejszej walce - walce o życie naszej córeczki.

Rodzice Rozalii

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 10
  • 💙💙💙💙💙🩵🩵🩵🩵🩵
    💙💙💙💙💙🩵🩵🩵🩵🩵
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100