Pilne!
Rozalka Narożna - zdjęcie główne

Rozalka zachorowała na bardzo agresywny nowotwór❗️Z onkologii prosimy o ratunek dla córeczki!

Cel zbiórki: leczenie, dojazdy, rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Rozalka Narożna, 3 latka
Łowyń
Neuroblastoma - guz nadnercza lewego z przerzutami do szpiku, opony twardej i kości
Rozpoczęcie: 26 czerwca 2026
Zakończenie: 26 września 2026
417 127 zł
WesprzyjWsparły 6574 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0992297
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0992297 Rozalia

Stała pomoc

6 wspierających co miesiąc
Regularne wsparcie daje Rozalce poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc
  • Kinia
    Kiniawspiera już miesiąc
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczwspiera już miesiąc
  • Mama Paula
    Mama Paulawspiera już miesiąc

Cel zbiórki: leczenie, dojazdy, rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Rozalka Narożna, 3 latka
Łowyń
Neuroblastoma - guz nadnercza lewego z przerzutami do szpiku, opony twardej i kości
Rozpoczęcie: 26 czerwca 2026
Zakończenie: 26 września 2026

Aktualizacje

  • Najnowsze wieści z frontu walki o ŻYCIE❗️Leczenie działa - pomóż Rozalce wygrać tę walkę z RAKIEM!

    Nasza malutka Rozalka pokazuje niezwykłą siłę... Ma dopiero 3 latka, a już jest naszą wojowniczką, wojowniczką z oddziału onkologii!

    Po badaniach kontrolnych po 4. cyklu - rezonansie magnetycznym brzuszka i punkcji szpiku - usłyszeliśmy wieści, które wlały w nasze serca mnóstwo nadziei: guz w brzuszku skurczył się o ponad 40%, a w punkcji szpiku nie wykryto rozety neuroblastomy! To dla nas ogromny przełom i promyk nadziei, że nasza córeczka wygra tę walkę o życie.

    29 lipca Rozalia przyjęła swój ostatni, 8. cykl chemioterapii – opóźniony o dzień z powodu gorączki neutropenicznej i osłabienia. Nasza mała bohaterka ma już za sobą także trudną trepanobiopsję, a przed nami cały tydzień badań kontrolnych kończących chemioterapię. Zaraz po nich czeka nas separacja komórek macierzystych, które będą potrzebne do przeszczepu szpiku.

    Rozalia Narożna

    Przed naszym maleństwem wciąż długa i trudna droga, ale dziś wreszcie możemy oddychać głębiej, bo wiemy, że leczenie działa. Zrobimy wszystko, by pokonać nowotwór i uratować naszą Rozalkę!

    Kochani, mamy też dla Was cudowne wiadomości! Pamiętacie, jak dzięki streamowi Łatwoganga i piosence Bedoesa cała Polska mówiła o walce z rakiem? Walczyli o wsparcie dla takich dzieci jak nasza Rozalka!

    Fundacja, która pomaga dzieciom chorym onkologicznie, dla której podopiecznych udało się wtedy zebrać środki, przekazała na leczenie Rozalki brakującą kwotę - 1,2 miliona złotych! Mamy więc całość kwoty, potrzebną na terapię przeciwko wznowie!

    Przekształcamy zbiórkę - jeśli chcecie dalej wspierać Rozalkę, będziemy bardzo wdzięczni! Będziemy zbierać na pokrycie kosztów bieżącego leczenia, dojazdów i rehabilitacji naszej córeczki, bo niestety leczenie onkologiczne pozostawia po sobie wiele powikłań.

    Rozalia Narożna

    Z całego serca dziękujemy Wam za to, że jesteście z nami i dacie nam siłę do dalszej walki o życie Rozalki. Trzymajcie mocno kciuki za naszą malutką wojowniczkę w tym kluczowym tygodniu!

    I prosimy, bądźcie z nami dalej... Potrzebujemy Was, by wygrać życie!

Opis zbiórki

Nasza córeczka - zaledwie 3-letnia Rozalka - zachorowała na nowotwór... Usłyszeliśmy diagnozę, której boi się każdy rodzic: neuroblastoma IV stopnia z przerzutami do szpiku kostnego i opony twardej mózgu. Świat zatrzymał się w jednej sekundzie. Zaczęła się walka o życie... Dziś prosimy Was o pomoc w tej walce, bo potrzebujemy Was, żeby uratować naszą córeczkę... Żeby zapewnić jej jak najlepsze leczenie, bo od tego zależy jej życie!

Rozalia Narożna

Rozalka jeszcze do niedawna nie potrafiła usiedzieć w miejscu. Kochała tańczyć, robić fikołki, biegać i odkrywać świat z dziecięcą radością. Była wulkanem energii, który każdego dnia wypełniała nasz dom.Niestety na przełomie marca i kwietnia wszystko zaczęło się zmieniać.

Najpierw myśleliśmy, że to zwykła infekcja. Rozalka stawała się coraz słabsza, miała coraz mniej energii. Coraz częściej się kładła, nie chciała się bawić. W nocy budziła się z płaczem i mówiła, że bolą ją nóżki. Mimo szukania pomocy u lekarza, mimo leczenia antybiotykiem z dnia na dzień było gorzej... Córeczka przestała chodzić, musieliśmy wozić ją w wózku. Bolało ją całe ciało. Nie chciała, żeby ją przytulać, dotykać. Nasza zawsze uśmiechnięta córeczka gasła na naszych oczach.

Kiedy w majówkę stan naszego dziecka się pogorszył, zabraliśmy Rozalkę do szpitala. Błagaliśmy o zrobienie badań krwi... Lekarze gołym okiem widzieli, że coś jest nie tak. Wyniki krwi były bardzo niepokojące. Wysokie CRP, do tego córeczka była blada, obolała, oblana potem... Rozpoczęło się pięć dni dramatycznej diagnostyki.

Najpierw podejrzewano mononukleozę. Potem padły słowa, które uświadomiły nam, jak bardzo jest źle... Białaczka, chłoniak... Niestety prawda okazała się jeszcze bardziej przerażająca. Lekarze znaleźli guz nadnercza wielkości dużej śliwki... Miał wymiary 4 × 4 × 5 cm. Były też zmiany w kręgosłupie, miednicy, kończynach... Praktycznie wszędzie.

Rozalia Narożna

Nikt nie przygotowuje rodzica na moment, w którym słyszy: „to nowotwór”. To szok nie do opisania. Nie do opisania jest też strach o życie najważniejszej osoby na świecie - własnego dziecka... Jeszcze wczoraj planujesz rodzinny wyjazd, wybierasz przedszkole albo cieszysz się zwykłym dniem. Chwilę później słyszysz słowa: rak, przerzuty, chemioterapia, rokowania. Od tej chwili Twoim światem staje się oddział onkologii dziecięcej.

Rozalka rozpoczęła walkę o życie. Już po pierwszej chemioterapii wydarzył się mały cud – ból ustąpił, a nasza córeczka zaczęła ponownie stawiać kroki. Dopiero wtedy zrozumieliśmy, jak ogromne spustoszenie nowotwór zdążył wyrządzić w jej maleńkim ciele. Jak źle było... Choroba była tak agresywna, że jeszcze chwila, a Rozalki po prostu nie byłoby już z nami.

Dziś za Rozalką są już cztery cykle chemioterapii. Przed nią jednak wciąż najtrudniejsza część leczenia: kolejne cykle chemii, operacja usunięcia guza, autoprzeszczep, radioterapia oraz immunoterapia.

Każdy dzień to walka. Każdy dzień to nadzieja i strach jednocześnie... Neuroblastoma to jeden z najgroźniejszych nowotworów dziecięcych. Udaje się wyzdrowieć tylko około 50% dzieci. Musimy zrobić i zrobimy wszystko, by nasza córeczka była w tych szczęśliwej połowie. Dlatego podjęliśmy decyzję o zbiórce... 

Rozalia Narożna

Neuroblastoma jest chorobą podstępną, która niestety bardzo często wraca. Dlatego po zakończeniu leczenia w Polsce chcemy, by Rozalka dostała terapię przeciwko wznowie choroby. Dzięki niej jej organizm nauczy się ropoznawać i niszczyć komórki nowotworowe, jeśli nowotwór zaatakuje ponownie... Niestety ten etap leczenia jest możliwy tylko w USA, w szpitalu w Nowym Jorku. Dla pacjentów takich jak Rozalka niestety jest dostępny tylko komercyjnie. Musimy zebrać ogromne pieniądze, żeby dać szansę naszej córeczce.

Prosimy o pomoc. Każda wpłata, każde udostępnienie i każda modlitwa przybliżają Rozalkę do przyszłości, o której marzymy najbardziej – przyszłości, w której będzie mogła po prostu być dzieckiem. W której będzie z nami.

Dziękujemy za każdą okazaną pomoc i za to, że jesteście z nami w tej najtrudniejszej walce - walce o życie naszej córeczki.

Rodzice Rozalii

Wybierz zakładkę
Sortuj według