
Rysiu jest moim mężem od prawie 40. lat! Walczę o jego sprawność po udarze – proszę o pomoc❗️
Fundraiser goal: Pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym
Fundraiser description
Rysio to mój ukochany mąż, najlepszy przyjaciel i największa miłość. Jesteśmy małżeństwem z prawie czterdziestoletnim stażem. Wiedliśmy spokojne, piękne życie aż do dnia 29 lipca 2025 roku – to właśnie wtedy Ryszard doznał udaru mózgu.
Do zdarzenia doszło nagle, w końcówce urlopu w rodzinnych stronach. Po powrocie ze spotkania z kolegą, w ciepły wtorkowy wieczór, Rysiek tuż po przekroczeniu progu mieszkania upadł w przedpokoju. Karetka szybko zabrała go do szpitala w Giżycku. Zdiagnozowano u niego krwotok mózgowy lewopółkulowy, nadciśnienie tętnicze oraz przerost mięśnia sercowego.
Jego stan był poważny, sugerowano mi nawet, by szukać jakiegoś hospicjum. Powiedziano mi również, że jedynie około dwudziestu procent pacjentów przeżywa ten rodzaj udaru. Jednak mój mąż nie poddał się i dzielnie walczył o życie.
Przez pierwsze cztery dni nie było z nim kontaktu. Potem zaczął mówić pojedyncze słowa. Gdy jego stan się ustabilizował, po trzech tygodniach został przewieziony na Oddział Rehabilitacji w Choszcznie, gdzie spędził kolejne cztery miesiące i poczynił kolejne postępy. W styczniu Rysio przebywał przez trzy tygodnie w Ośrodku Rehabilitacji Neurologicznej i Ortopedycznej „Neuroport” w Poznaniu. Pobyt ten przyniósł widoczne efekty – zobaczyliśmy postępy, które dały nadzieję. Dziś Ryszard jest już w domu, ale codzienność, którą znaliśmy, zmieniła się.
Udar pozostawił po sobie ślady: porażenie połowiczne prawostronne (ręka i noga) oraz problemy z mową (afazję i dysfazję). Dla Ryśka obecnie każde słowo, każdy ruch i krok to ogromny wysiłek. Co prawda, radzi sobie coraz lepiej, może utrzymać się na nogach i potrafi chodzić przy pomocy trójnogu inwalidzkiego, lecz nie ma mowy, by wrócił do pracy czy ponownie usiadł za kierownicą samochodu. O własnych siłach pokonuje tylko krótkie dystanse.
Rysio walczy o sprawność z ogromną determinacją. Przyjmuje zalecone leki, jest pod opieką rehabilitantów i lekarzy. Chciałby ponownie jeździć na wycieczki, zwiedzać świat i poznawać nowe miejsca, a nade wszystko znów móc bawić się z ukochanymi wnukami. Codziennie ćwiczymy razem. Wspieram go, jak tylko mogę, ale niestety to nie wystarczy.
Największą szansą na poprawę stanu zdrowia Ryszarda jest intensywna, specjalistyczna rehabilitacja neurologiczna. Dałaby mu ona szansę na powrót do samodzielności, sprawnego mówienia i poruszania się. Zależy nam na ponownym pobycie w Ośrodku Rehabilitacji Neurologicznej i Ortopedycznej „Neuroport” w Poznaniu. Niestety koszt trzytygodniowego turnusu wynosi 21 tysięcy złotych. To suma, której nie jesteśmy w stanie sami zebrać.
Dlatego z całego serca proszę o pomoc. Każda złotówka, każde udostępnienie i każde dobre słowo realnie pomagają nam dalej walczyć. Dziękuję, że jesteście! Życzę Wam wszystkiego, co najlepsze i niech okazane dobro wróci do Was ze zdwojoną siłą!
żona Rysia, Wiesława