Serca dla Kubusia

The money box was created on the initiative of the Organizer who is responsible for its content.

Kubuś walczy z agresywnym nowotworem złośliwym! Diagnoza – neuroblastoma z niekorzystnym genem n-MYC, przez który otrzymał leczenie dla grupy wysokiego ryzyka. Diagnoza zmieniła beztroskie życie naszego synka w dramatyczny bój z czasem, chorobą i finansowaniem leczenia. Błagamy o pomoc, żeby ratować życie Kuby, 4 lata to nie czas na umieranie...

17 września dowiedzieliśmy się, że nasz 4-letni kochany synek stoi przed walką z nierównym przeciwnikiem – neuroblastomą, jednym z najbardziej agresywnych i śmiertelnych nowotworów dziecięcych... Połowa chorujących na niego dzieci umiera.
17 września poszłam z synem na umówione wcześniej usg brzucha. Tydzień wcześniej zaczęły się silne bóle brzucha, zaparcia, wymioty i gorączka. Pediatra podczas badania stwierdziła, że albo Kuba ma dziwnie wypełniony żołądek, albo widzi zmianę. Skierowała nas do szpitala na lepsze usg. Zrobiło mi się ciemno przed oczami, serce biło jak oszalałe, żołądek bolał z nerwów. Miałam nadzieje, że to jakaś pomyłka. Niestety, potwierdziło się.

Aby zapomnieć raz na zawsze o tym piekle, jedyną szansą jest terapia przeciw wznowie w Nowym Jorku. Koszt kuracji jest ogromny – wynosi ponad 1 mln złotych! Nawet gdybyśmy sprzedali wszystko, co mamy, nie uzbieramy takiej sumy... Dlatego błagamy Was o pomoc !
Wspólnie pomóżmy wrócić Kubusiowi do normalnego życia. Do domu, do przedszkola, do beztroskiego dzieciństwa, do śmiechu i radości. Zwracamy się do państwa o pomoc w ratowaniu Kubusia.
Z góry dziękujemy za każdą wpłatę, udostępnienie, jakąkolwiek pomoc.
Rodzice
All funds accumulated in the money box are transferred
directly to the target fundraiser:
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Kubuś walczy z agresywnym nowotworem złośliwym! Diagnoza – neuroblastoma z niekorzystnym genem n-MYC, przez który otrzymał leczenie dla grupy wysokiego ryzyka. Diagnoza zmieniła beztroskie życie naszego synka w dramatyczny bój z czasem, chorobą i finansowaniem leczenia. Błagamy o pomoc, żeby ratować życie Kuby, 4 lata to nie czas na umieranie...

17 września dowiedzieliśmy się, że nasz 4-letni kochany synek stoi przed walką z nierównym przeciwnikiem – neuroblastomą, jednym z najbardziej agresywnych i śmiertelnych nowotworów dziecięcych... Połowa chorujących na niego dzieci umiera.
17 września poszłam z synem na umówione wcześniej usg brzucha. Tydzień wcześniej zaczęły się silne bóle brzucha, zaparcia, wymioty i gorączka. Pediatra podczas badania stwierdziła, że albo Kuba ma dziwnie wypełniony żołądek, albo widzi zmianę. Skierowała nas do szpitala na lepsze usg. Zrobiło mi się ciemno przed oczami, serce biło jak oszalałe, żołądek bolał z nerwów. Miałam nadzieje, że to jakaś pomyłka. Niestety, potwierdziło się.

Aby zapomnieć raz na zawsze o tym piekle, jedyną szansą jest terapia przeciw wznowie w Nowym Jorku. Koszt kuracji jest ogromny – wynosi ponad 1 mln złotych! Nawet gdybyśmy sprzedali wszystko, co mamy, nie uzbieramy takiej sumy... Dlatego błagamy Was o pomoc !
Wspólnie pomóżmy wrócić Kubusiowi do normalnego życia. Do domu, do przedszkola, do beztroskiego dzieciństwa, do śmiechu i radości. Zwracamy się do państwa o pomoc w ratowaniu Kubusia.
Z góry dziękujemy za każdą wpłatę, udostępnienie, jakąkolwiek pomoc.
Rodzice