Your browser is a bit unusual and some website features may not work properly.

We recommend checking your settings and enabling cookies.

Olek i Piotrek Żelazińscy - main photo

Walczę nie o jednego syna, ale o dwóch! Proszę, pomóż mi uchronić Olka i Piotrka przed nieustanną ciszą!

Fundraiser goal: Zakup aparatów słuchowych, leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Olek i Piotrek Żelazińscy, 14 years old, 13 years old
Bielsko-Biała, śląskie
Niedosłuch obustronny, całościowe zaburzenia rozwoju, wada wzroku
Starts on: 21 April 2026
Ends on: 21 July 2026
PLN 5,200(11.22%)
Still needed: PLN 41,141
DonateDonated by 79 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0023564
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Purpose of 1.5% of tax0023564 Żelazińscy

Recurring donation

1 monthly supporter
Regular support provides Aleksander a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.
Donate conveniently via:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Your Recurring Donations may appear here.

Donate every month
  • Anonymous
    Anonymousstarted monthly donation

Fundraiser goal: Zakup aparatów słuchowych, leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Olek i Piotrek Żelazińscy, 14 years old, 13 years old
Bielsko-Biała, śląskie
Niedosłuch obustronny, całościowe zaburzenia rozwoju, wada wzroku
Starts on: 21 April 2026
Ends on: 21 July 2026

Fundraiser description

Mam na imię Aleksandra i chciałabym opowiedzieć Wam historię moich synów. To dwóch wspaniałych chłopców, którym los napisał bardzo trudny scenariusz... Jako mama każdego dnia próbuję poskładać otaczający świat tak, aby był zrozumiały dla chłopców. Wspieram ich, jak tylko potrafię! Niestety teraz staję przed wyzwaniem, z którym sama sobie nie poradzę. Dlatego tak bardzo potrzebuję Waszej pomocy!

Pierwszy urodził się Olek i na początku wszyscy, w tym ja, myśleliśmy, że jest zdrowy. Wyniki kolejnych badań wychodziły prawidłowe. Miałam nadzieje, że będzie tak dalej! Pamiętam, jak pojawił się u synka pierwszy uśmiech, pierwszy ząbek... Następne miało być pierwsze słowo, jednak zanim się ono pojawiło, minęły lata pełne ciężkiej pracy, załamań i bezsilności!

Okazało się, że Olek ma poważną wadę – niedosłuch jednego i drugiego ucha. Przez to nie słyszy szeptu, cichej rozmowy, śpiewu ptaków, piosenek w tle... Docierają do niego jedynie te dźwięki, które są bardzo głośne. W centrum handlowym, na ulicy, w szkole i wszędzie tam, gdzie jest zgiełk, pozostaje bezradny!

Niestety to nie był koniec moich zmartwień... U mojego młodszego syna, Piotrka potwierdzono tę samą, okrutną diagnozę. Niedosłuch wykryto u niego zaraz po urodzeniu... Nie mogłam uwierzyć, że on też będzie musiał zmierzyć się z niepełnosprawnością, z takimi trudnościami, co Olek. Wiedziałam jednak, że zrobię, co w mojej mocy, aby ich obu wesprzeć!

Aleksander Żelaziński

W pewnym momencie zrezygnowałam z pracy i marzeń zawodowych. Nie dlatego, że chciałam, ale dlatego, że moje dzieci tak bardzo mnie potrzebowały. Stałam się więc dla nich nie tylko mamą, ale też terapeutą, nauczycielem i tłumaczem otaczającego ich świata. Rozumiem ich, często bez słów, ale niestety inni nie zawsze... 

Każdego dnia pomagam Olkowi i Piotrkowi w codziennych wyzwaniach, wspieram, gdy przeżywają trudniejsze chwile. A jest ich niemało... Problemy z mową, komunikacją, zaburzone umiejętności społeczne – to tylko cześć z długiej listy naszych wyzwań. U obu moich synów potwierdzono też autyzm, a u Olka dodatkowo poważną wadę wzroku.

Chłopcy są pod opieką wielu specjalistów, korzystają też z aparatów słuchowych. Jestem wdzięczna, że przez te wszystkie lata okazaliście nam tak dużo wsparcia. Niestety ostatnie wyniki badań okazały się bezlitosne – słuch Piotrka drastycznie się pogorszył! Jego stare aparaty już nie wystarczają, a bez nowych mój syn po prostu zamilknie. Zamknie się w świecie ciszy, z którego coraz trudniej będzie mi go wyciągnąć!

Aleksander Żelaziński

Co gorsza, aparaty Olka również wymagają natychmiastowej wymiany. Mają już kilka lat i regularnie się psują. Na ten moment ratujemy się doraźnymi naprawami, aby syn mógł cokolwiek słyszeć. Jednak wiem, że to tylko rozwiązanie tymczasowe. Do tego muszę wymienić mu okulary, aby jego wada wzroku nie pogłębiała się w tak szybkim tempie. 

Przez długi czas szukałam pomocy, gdzie mogłam. Jednak teraz po prostu stoję pod ścianą... Aparaty słuchowe przestały być dla moich synów potrzebą, a stały się ratunkiem – to ich jedyny sposób na kontakt ze światem! Niestety ich koszt przekracza moje możliwości finansowe, a do tego dochodzą wydatki związane ze stałą opieką medyczną. Dlatego musiałam założyć nową zbiórkę... 

Dziś zwracam się do Was z wielką prośbą o wsparcie. Każda wpłata to dla moich synów wielka szansa na normalne życie. Proszę Was, nie przechodźcie obojętnie... Już tyle przeszliśmy, nie możemy się teraz poddać! Zawalczcie z nami o lepsze jutro!

Aleksandra, mama

Aleksander Żelaziński

➡️ Nasza historia w materiale Onetu (opens a new tab)

Select a tag
Sort by
  • Nauczyciel SP6
    Nauczyciel SP6
    Share
    PLN 100

    Powodzenia!

  • nauczyciel SP6
    nauczyciel SP6
    Share
    PLN 100
  • Mamusia
    Mamusia
    Share
    PLN 100
  • Daria
    Daria
    Share
    PLN 100
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100

    Dacie radę!

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50