
Dwóch braci, dwa wielkie wyzwania. Wesprzyj ich rehabilitację!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Aktualizacje
Słuch Piotrusia drastycznie się pogorszył! Potrzebna pilna pomoc!
Mamo, aparaty słyszą... to ucho nie słyszy...
To zdanie Piotrusia złamało mi serce, ale też dało sygnał do alarmu. Od jakiegoś czasu synek skarżył się, że gorzej słyszy. Najpierw myśleliśmy, że to wina sprzętu. Wysłaliśmy jego aparaty do serwisu, wypożyczyliśmy inne – sprawdzone, w pełni sprawne. Ale Piotruś wciąż powtarzał to samo: to nie wina urządzenia, to ucho "się popsuło".

Dlatego trafiliśmy tutaj – na dokładne badania ASSR. To, co czuło dziecko, potwierdziła medycyna. Słuch Piotrusia drastycznie się pogorszył.
Diagnoza jest bolesna: to nie aparaty były zepsute, to słuch mojego dziecka gaśnie. Teraz musimy kupić znacznie mocniejsze, specjalistyczne aparaty, by wyciągnąć go ze świata ciszy. Razem możemy zrobić coś, czego sama nie udźwignę.
Dziękuję za każdą pomoc.
Aleksandra
Każdy dzień to walka o utrzymanie postępów! Pomocy!
Codzienność naszych chłopców to nieustanna praca i wyzwania. Mimo braku nowych diagnoz — a może właśnie dlatego, że udało się zatrzymać pogorszenie — każdy dzień jest walką o utrzymanie dotychczasowych postępów.
Piotrek ma duże trudności w komunikacji – mówi mało, jego słownictwo jest ograniczone, a rozmowa z nim wymaga ogromnej cierpliwości i indywidualnego podejścia. Rozumienie poleceń, skupienie uwagi, zapamiętywanie – to wszystko wymaga stałych ćwiczeń, terapii i ogromnego nakładu pracy.
Olek, choć bardziej samodzielny, również zmaga się z trudnościami wynikającymi z niedosłuchu i autyzmu. Potrzebuje ciągłego wsparcia, aby nadążyć za rówieśnikami i nie stracić motywacji.
Najlepsze efekty przynosi praca indywidualna, jednak takie zajęcia są kosztowne, a potrzeby stale rosną. Aparaty słuchowe i systemy wspierające słyszenie, z których korzystają chłopcy, zaczynają być niewystarczające – dzieci rosną, ich słuch się zmienia, a urządzenia nie nadążają za tym rozwojem.
Chcielibyśmy móc skorzystać z innych technologii, wspomagających rozumienie mowy w hałasie i na odległość. W naszej sytuacji to nie tylko „lepszy komfort”, ale realna potrzeba: aby chłopcy mogli lepiej słyszeć w klasie, przy rówieśnikach, w terapii – i mieć szansę nadążyć.
Nie prosimy o luksus – prosimy o możliwość, by nasze dzieci mogły nadal rozwijać się, komunikować ze światem i czuć, że mają szansę na lepsze życie. Każda wpłata, każda udostępniona wiadomość ma dla nas ogromne znaczenie. Dziękujemy z całego serca każdemu, kto pamięta, że słyszeć i rozumieć świat to dar, do którego nie każdy ma dostęp!
Aleksandra, mama
Opis zbiórki
Jestem mamą dwóch chorych chłopców – Olusia i Piotrusia. Oprócz więzów krwi łączy ich też niedosłuch, który zamknął ich w pułapce milczenia, przeciął więzi ze światem. Robię wszystko, by ich z tej pułapki wydostać!
Pierwszy urodził się Oluś. Wszyscy myśleli, że jest zdrowy. Badania, łącznie z tym słuchu, wyszły prawidłowo. Pierwszy uśmiech, pierwszy ząbek… Następne miało być pierwsze słowo. Nikt nie przypuszczał, że zanim się pojawi, miną lata, pełne ciężkiej pracy, załamań i bezsilności.
Wkrótce okazało się, że Oluś ma wadę słuchu – spory niedosłuch jednego i drugiego uszka. Słyszy jedynie dźwięki, które są głośne. Nie usłyszy szeptu, cichej rozmowy, śpiewu ptaków, piosenek w tle. W centrum handlowym, na ulicy, w przedszkolu i wszędzie tam, gdzie jest zgiełk, będzie bezradny. Piotruś urodził się w 2013 roku. Niedosłuch wykryto u niego zaraz po urodzeniu. Okazało się, że ubytek słuchu u synków to wada genetyczna. Mają nieprawidłową budowę ucha, przez co nie mogą normalnie słyszeć. Takie genetyczne przekleństwo…

Dzięki pomocy Darczyńców udało się zakupić chłopcom aparaty słuchowe z systemem FM, z całego serca za to dziękuję! Niestety nie rozwiązały one wszystkich problemów. Nadal chłopcy mają problemy z mową, komunikacją, zaburzone są umiejętności społeczne, niedosłuch w stopniu umiarkowanym i głębokim. Niestety całościowe zaburzenia rozwoju też zaburzają prawidłowe rozwijanie się dzieci. A problemy ze skupieniem i rozpraszanie się znacząco wpływają na przyswajanie wiedzy...
Aparaty z systemami FM są konieczne w codziennym funkcjonowaniu synów, ale niestety pozostają też bardzo drogie... Te chłopców już niedługo będą wymagały wymiany. Chciałabym mieć już na ten cel zarezerwowane odpowiednie środki. Jednak kosztów cały czas przybywa i sama nie jestem w stanie odłożyć tak dużej sumy. Do tego bardzo chciałabym wesprzeć rozwój synów i móc zagwarantować im turnusy rehabilitacyjne raz lub dwa razy do roku, a także sprzęt komputerowy do rehabilitacji i nauki.
Moje dzieci nie wybierały niepełnosprawności. Dostały ją w genach. Ciężko walczymy każdego dnia, by Olek i Piotrek mogli żyć normalnie. Starają się, jak mogą... Proszę – pomóż nam.
Aleksandra, mama
- Mama Ola8 zł

Dużo zdrówka ❤️
- AnnaA50 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowaX zł
❤️
- Wpłata anonimowa20 zł