Stanisław Witkowski - main photo

Nieszczęśliwy upadek ze schodów niemal odebrał mojemu mężowi życie...

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Stanisław Witkowski, 77 years old
Nadarzyn
Upośledzenie narządu ruchu
Starts on: 2 February 2026
Ends on: 3 August 2026
PLN 24,292(43.25%)
Still needed: PLN 31,879
DonateDonated by 991 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0842195
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Purpose of 1.5% of tax0842195 Stanisław

Recurring donation

2 monthly supporters
Regular support provides Stanisław a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.
Learn more about Recurring Donations
Donate conveniently via:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Your Recurring Donations may appear here.

Donate every month
  • Magdalena I
    Magdalena Ihas been supporting for 4 months
  • Anonymous
    Anonymoushas been supporting for 4 months

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Stanisław Witkowski, 77 years old
Nadarzyn
Upośledzenie narządu ruchu
Starts on: 2 February 2026
Ends on: 3 August 2026

Fundraiser description

Mieliśmy ze Staszkiem wszystko – wspólne życie, wspaniałą trójkę dzieci, ciepły dom, rodzinę, pracę, przyjaciół. Wymienialiśmy się obowiązkami, dzieliliśmy radościami i trudnościami. Niespodziewanie w pewnym momencie życie, które spokojnie toczyliśmy, rozsypało się jak domek z kart… Nieszczęśliwy upadek ze schodów niemal odebrał Staszkowi życie!

Nigdy nie zapomnę tego dnia. Uraz głowy był tak silny, że konieczna była natychmiastowa operacja. Podczas zabiegu lekarze musieli usunąć część mózgu męża. Staszek miał wtedy tylko 52 lata. Wygrał walkę o to, co najcenniejsze, nie umarł, ale nasze życie się skończyło. 

Stanisław Witkowski

Mój mąż nie wie co się z nim dzieje, czasem zastanawiam się, czy wie kim jestem. Jest osobą w pełni zależną od pomocy osoby trzeciej. Od ponad dwóch dekad to ja sprawuję nad nim całodobową opiekę – karmię, myję, przewijam, otaczam miłością i troską. Poświęciłam mu się w całości, przecież nie mogłabym go zostawić!

Nie chcę narzekać, wiem, że inni ludzie doświadczają o wiele gorszych tragedii, sama mimo niskiej emerytury, staram się wspierać najbardziej potrzebujących. Niestety, dziś muszę prosić o pomoc. 

Stanisław Witkowski

Rehabilitacja jest Staszkowi potrzebna jak powietrze, ponieważ jego sprawność zależy od regularnych, specjalistycznych ćwiczeń. Terapia pomaga utrzymać zakres ruchu, zapobiega przykurczom i wspiera wykonywanie podstawowych czynności dnia codziennego. Systematyczna rehabilitacja spowalnia postęp ograniczeń ruchowych i daje szansę na zachowanie jak największej samodzielności.

Niestety koszty takiej terapii są wysokie... Muszę też teraz zakupić Staszkowi pionizator. Nie jest mi łatwo znów prosić o pomoc, ale niestety nie mam innej możliwości. Wszystko, co mam przeznaczam na najpilniejsze potrzeby – pieluchy, leki, wizyty u specjalistów i utrzymanie domu. Dlatego z całego serca proszę o wsparcie. Każda wpłata daje mi nadzieję na łatwiejszą i bardziej komfortową przyszłość dla Staszka!

Edwarda, żona

Select a tag
Sort by
  • Magdalena I
    Magdalena I
    Share
    PLN 20
    Recurring donation
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
    Recurring donation
  • Magdalena I
    Magdalena I
    Share
    PLN 20
    Recurring donation
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • Emilia kwapisz
    Emilia kwapisz
    Share
    PLN 100
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X

    Sercem pomagam