
Walczę o życie z okrutnym nowotworem! Pomóż mi, moja Pola nie może zostać bez mamy!
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, pomoc w trudnej sytuacji
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, pomoc w trudnej sytuacji
Fundraiser description
Rok temu spełniło się nasze największe marzenie – zostaliśmy rodzicami. Dziś walczę, by moja ukochana żona i wspaniała mama naszej córeczki przeżyła. Zaatakował ją nowotwór! Nagle i bez ostrzeżenia... Nie możemy jej stracić! Bardzo proszę o pomoc – sam nie dam rady…
Rok temu w grudniu przyszła na świat nasza wyczekiwana, piękna córeczka. Byliśmy najszczęśliwsi i nic nie zwiastowało, że to szczęście potrwa zaledwie dwa miesiące…
W lutym, gdy pojechaliśmy na kontrolę po cesarskim cięciu, lekarz zauważył coś podejrzanego na jelicie grubym. Staraliśmy się wierzyć, że to nic poważnego i skupiliśmy się na wykonaniu szczegółowych badań. Nie mogliśmy się bardziej mylić…

Gdy poznaliśmy wyniki badań, nasz świat się zawalił… Okazało się, że moja żona cierpi na nowotwór złośliwy jelita grubego z przerzutami do wątroby i węzłów chłonnych. Byliśmy załamani, ale musieliśmy walczyć!
Chwilę temu zostaliśmy rodzicami, mieliśmy cieszyć się macierzyństwem, pokazać naszej córeczce świat, obserwować, jak się rozwija… Dziś marzę tylko o tym, by Sylwia wyzdrowiała, by moja córeczka nie straciła swojej ukochanej mamy… A ja żony.
W kwietniu odbyła się operacja usunięcia guza. Potem Sylwia przeszła wymagającą chemioterapię, która początkowo przynosiła pozytywne skutki. Niestety w tym momencie leczenie już nie działa. Pojawił się przerzut na mięśniu prostym brzucha. Jesteśmy zdruzgotani.

Muszę opiekować się żoną i naszą córeczką Polą – nie jestem w stanie podjąć żadnej pracy, a koszty stale rosną… Sylwia wymaga dalszego leczenia! W tym momencie jest w trakcie kuracji chemioterapią paliatywną, ale wciąż szukamy ratunku, dostosowanego leczenia i nie spoczniemy, dopóki go nie odnajdziemy…
Zrobię wszystko, by ją uratować, ale sam nie dam rady. Jestem zmuszony prosić o pomoc. Twój mały gest, każda wpłacona złotówka, udostępnienie tej zbiórki znaczą tak wiele. Błagam, nie przechodź obojętnie… Pomóż mi uratować miłość mojego życia!
Piotr — mąż Sylwii