Sylwia Woźniak-Bryzek - zdjęcie główne

Walczę o życie z okrutnym nowotworem! Pomóż mi, moja Pola nie może zostać bez mamy!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, pomoc w trudnej sytuacji

Organizator zbiórki:
Sylwia Woźniak-Bryzek, 36 lat
Sądów, zachodniopomorskie
Nowotwór złośliwy jelita grubego z przerzutami do wątroby i węzłów chłonnych
Rozpoczęcie: 10 stycznia 2025
Zakończenie: 19 lipca 2025
63 733 zł
Wsparło 1147 osób
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, pomoc w trudnej sytuacji

Organizator zbiórki:
Sylwia Woźniak-Bryzek, 36 lat
Sądów, zachodniopomorskie
Nowotwór złośliwy jelita grubego z przerzutami do wątroby i węzłów chłonnych
Rozpoczęcie: 10 stycznia 2025
Zakończenie: 19 lipca 2025

Aktualizacje

  • Sylwia wciąż walczy❗️Prosimy, pomóż nam wygrać walkę o jej życie...

    Wyniki się poprawiły i od poniedziałku Sylwia jest w trakcie radioterapii. Póki co jej samopoczucie nie jest najgorsze, ale niestety jest zmuszona do przestrzegania jeszcze bardziej rygorystycznej diety...

    Sylwia Woźniak-Bryzek

    Codziennie dojeżdżamy na leczenie, dzięki czemu Sylwia nie ma rozłąki z Polą, naszą córeczką... Jest bardzo dzielna i widać, że chce walczyć. Wie, że ma dla kogo...

    Codziennie przyjmuje również kroplówki wspomagające, aby wzmocnić organizm i pomóc mu w tej trudnej walce.

    Niezmiennie proszę Was o dalsze wsparcie. Zbliża się Wielkanoc, a to święto życia. Podarujcie Sylwii szansę na pokonanie okrutnej choroby. Nie wyobrażam sobie, żeby mała Pola została bez mamy...

    Piotr – mąż Sylwii

  • Musieliśmy odwołać radioterapię❗️Wyniki są bardzo złe❗️

    Kochani, mamy dla Was najnowsze informacje. Niestety nie są to dobre wiadomości...

    Wczoraj Sylwia miała rozpocząć dwutygodniową radioterapię. Niestety z powodu złych wyników badań lekarze musieli ją odwołać...

    Sylwia trafiła do szpitala, gdzie ma teraz podawaną krew i osocze. Ma ogromną nadzieję, że po przetaczaniu krwi wszystko się ustabilizuje i moja żona będzie mogła rozpocząć radioterapię...

    Bardzo Was proszę, wspierajcie nas dalej... Ta walka jest bardzo trudna, ale nie możemy się poddać!

    Piotr – mąż Sylwii

  • Sylwia, mama małej Poli, walczy o życie❗️Potrzebna pilna pomoc❗️

    Niestety do dziś nie znaleźliśmy leczenia, które zapewniłoby Sylwii 100% wyleczenie... Co dwa tygodnie jeździmy na chemioterapię, która niestety ze względu na złe wyniki, nie zawsze może się odbyć...

    W zeszłym tygodniu Sylwia miała przyjąć kolejną dawkę, ale wyniki badań na to nie pozwoliły... Chemia została przeniesiona na ten tydzień.

    Sylwia Woźniak-Bryzek

    My na tym zdjęciu nie widzimy smutku. Widzimy walkę. To nie zmęczenie po ciężkim dniu. To twarz kobiety, która każdego dnia mierzy się z chorobą, która odbiera jej SIŁY, ale nie odbiera NADZIEI.

    To spojrzenie pełne determinacji, bo Sylwia nie ma wyboru – musi walczyć! I walczy...

    Pola, jej córeczka, nie pyta, dlaczego mama wraca zmęczona... Nie rozumie, dlaczego brakuje jej sił, dlaczego coraz częściej musi odpoczywać. Ale jedno wie na pewno – mama wciąż jest przy niej i zrobi wszystko, żeby tak pozostało...

    Ale Sylwia nie może walczyć sama...  To nie jest historia, która zakończy się źle. My nie możemy na to pozwolić. Prosimy, walczcie razem z nami, bo koszty są ogromne! Tylko wspólnie uda nam się uratować Sylwię...

    Mąż i najbliżsi Sylwii

Opis zbiórki

Rok temu spełniło się nasze największe marzenie – zostaliśmy rodzicami. Dziś walczę, by moja ukochana żona i wspaniała mama naszej córeczki przeżyła. Zaatakował ją nowotwór! Nagle i bez ostrzeżenia... Nie możemy jej stracić! Bardzo proszę o pomoc – sam nie dam rady…

Rok temu w grudniu przyszła na świat nasza wyczekiwana, piękna córeczka. Byliśmy najszczęśliwsi i nic nie zwiastowało, że to szczęście potrwa zaledwie dwa miesiące…

W lutym, gdy pojechaliśmy na kontrolę po cesarskim cięciu, lekarz zauważył coś podejrzanego na jelicie grubym. Staraliśmy się wierzyć, że to nic poważnego i skupiliśmy się na wykonaniu szczegółowych badań. Nie mogliśmy się bardziej mylić…

Sylwia Woźniak-Bryzek

Gdy poznaliśmy wyniki badań, nasz świat się zawalił… Okazało się, że moja żona cierpi na nowotwór złośliwy jelita grubego z przerzutami do wątroby i węzłów chłonnych. Byliśmy załamani, ale musieliśmy walczyć!

Chwilę temu zostaliśmy rodzicami, mieliśmy cieszyć się macierzyństwem, pokazać naszej córeczce świat, obserwować, jak się rozwija… Dziś marzę tylko o tym, by Sylwia wyzdrowiała, by moja córeczka nie straciła swojej ukochanej mamy… A ja żony.

W kwietniu odbyła się operacja usunięcia guza. Potem Sylwia przeszła wymagającą chemioterapię, która początkowo przynosiła pozytywne skutki. Niestety w tym momencie leczenie już nie działa. Pojawił się przerzut na mięśniu prostym brzucha. Jesteśmy zdruzgotani.

Sylwia Woźniak-Bryzek

Muszę opiekować się żoną i naszą córeczką Polą – nie jestem w stanie podjąć żadnej pracy, a koszty stale rosną… Sylwia wymaga dalszego leczenia! W tym momencie jest w trakcie kuracji chemioterapią paliatywną, ale wciąż szukamy ratunku, dostosowanego leczenia i nie spoczniemy, dopóki go nie odnajdziemy…

Zrobię wszystko, by ją uratować, ale sam nie dam rady. Jestem zmuszony prosić o pomoc. Twój mały gest, każda wpłacona złotówka, udostępnienie tej zbiórki znaczą tak wiele. Błagam, nie przechodź obojętnie… Pomóż mi uratować miłość mojego życia!

Piotr — mąż Sylwii

Wpłaty

Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł
  • Aurelia
    Aurelia
    Udostępnij
    50 zł

    Wyrazy Wspolczucia, duzo sily ❤️

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł
  • Anonimowa Pomagaczka
    Anonimowa Pomagaczka
    Udostępnij
    50 zł

    Zdrówka 💚🍀♥️

  • Magda i Marek
    Magda i Marek
    Udostępnij
    100 zł