
Walczę o życie z okrutnym nowotworem! Pomóż mi, moja Pola nie może zostać bez mamy!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, pomoc w trudnej sytuacji
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, pomoc w trudnej sytuacji
Aktualizacje
Sylwia wciąż walczy❗️Prosimy, pomóż nam wygrać walkę o jej życie...
Wyniki się poprawiły i od poniedziałku Sylwia jest w trakcie radioterapii. Póki co jej samopoczucie nie jest najgorsze, ale niestety jest zmuszona do przestrzegania jeszcze bardziej rygorystycznej diety...

Codziennie dojeżdżamy na leczenie, dzięki czemu Sylwia nie ma rozłąki z Polą, naszą córeczką... Jest bardzo dzielna i widać, że chce walczyć. Wie, że ma dla kogo...
Codziennie przyjmuje również kroplówki wspomagające, aby wzmocnić organizm i pomóc mu w tej trudnej walce.
Niezmiennie proszę Was o dalsze wsparcie. Zbliża się Wielkanoc, a to święto życia. Podarujcie Sylwii szansę na pokonanie okrutnej choroby. Nie wyobrażam sobie, żeby mała Pola została bez mamy...
Piotr – mąż Sylwii
Musieliśmy odwołać radioterapię❗️Wyniki są bardzo złe❗️
Kochani, mamy dla Was najnowsze informacje. Niestety nie są to dobre wiadomości...
Wczoraj Sylwia miała rozpocząć dwutygodniową radioterapię. Niestety z powodu złych wyników badań lekarze musieli ją odwołać...
Sylwia trafiła do szpitala, gdzie ma teraz podawaną krew i osocze. Ma ogromną nadzieję, że po przetaczaniu krwi wszystko się ustabilizuje i moja żona będzie mogła rozpocząć radioterapię...
Bardzo Was proszę, wspierajcie nas dalej... Ta walka jest bardzo trudna, ale nie możemy się poddać!
Piotr – mąż Sylwii
Sylwia, mama małej Poli, walczy o życie❗️Potrzebna pilna pomoc❗️
Niestety do dziś nie znaleźliśmy leczenia, które zapewniłoby Sylwii 100% wyleczenie... Co dwa tygodnie jeździmy na chemioterapię, która niestety ze względu na złe wyniki, nie zawsze może się odbyć...
W zeszłym tygodniu Sylwia miała przyjąć kolejną dawkę, ale wyniki badań na to nie pozwoliły... Chemia została przeniesiona na ten tydzień.

My na tym zdjęciu nie widzimy smutku. Widzimy walkę. To nie zmęczenie po ciężkim dniu. To twarz kobiety, która każdego dnia mierzy się z chorobą, która odbiera jej SIŁY, ale nie odbiera NADZIEI.
To spojrzenie pełne determinacji, bo Sylwia nie ma wyboru – musi walczyć! I walczy...
Pola, jej córeczka, nie pyta, dlaczego mama wraca zmęczona... Nie rozumie, dlaczego brakuje jej sił, dlaczego coraz częściej musi odpoczywać. Ale jedno wie na pewno – mama wciąż jest przy niej i zrobi wszystko, żeby tak pozostało...Ale Sylwia nie może walczyć sama... To nie jest historia, która zakończy się źle. My nie możemy na to pozwolić. Prosimy, walczcie razem z nami, bo koszty są ogromne! Tylko wspólnie uda nam się uratować Sylwię...
Mąż i najbliżsi Sylwii
Opis zbiórki
Rok temu spełniło się nasze największe marzenie – zostaliśmy rodzicami. Dziś walczę, by moja ukochana żona i wspaniała mama naszej córeczki przeżyła. Zaatakował ją nowotwór! Nagle i bez ostrzeżenia... Nie możemy jej stracić! Bardzo proszę o pomoc – sam nie dam rady…
Rok temu w grudniu przyszła na świat nasza wyczekiwana, piękna córeczka. Byliśmy najszczęśliwsi i nic nie zwiastowało, że to szczęście potrwa zaledwie dwa miesiące…
W lutym, gdy pojechaliśmy na kontrolę po cesarskim cięciu, lekarz zauważył coś podejrzanego na jelicie grubym. Staraliśmy się wierzyć, że to nic poważnego i skupiliśmy się na wykonaniu szczegółowych badań. Nie mogliśmy się bardziej mylić…

Gdy poznaliśmy wyniki badań, nasz świat się zawalił… Okazało się, że moja żona cierpi na nowotwór złośliwy jelita grubego z przerzutami do wątroby i węzłów chłonnych. Byliśmy załamani, ale musieliśmy walczyć!
Chwilę temu zostaliśmy rodzicami, mieliśmy cieszyć się macierzyństwem, pokazać naszej córeczce świat, obserwować, jak się rozwija… Dziś marzę tylko o tym, by Sylwia wyzdrowiała, by moja córeczka nie straciła swojej ukochanej mamy… A ja żony.
W kwietniu odbyła się operacja usunięcia guza. Potem Sylwia przeszła wymagającą chemioterapię, która początkowo przynosiła pozytywne skutki. Niestety w tym momencie leczenie już nie działa. Pojawił się przerzut na mięśniu prostym brzucha. Jesteśmy zdruzgotani.

Muszę opiekować się żoną i naszą córeczką Polą – nie jestem w stanie podjąć żadnej pracy, a koszty stale rosną… Sylwia wymaga dalszego leczenia! W tym momencie jest w trakcie kuracji chemioterapią paliatywną, ale wciąż szukamy ratunku, dostosowanego leczenia i nie spoczniemy, dopóki go nie odnajdziemy…
Zrobię wszystko, by ją uratować, ale sam nie dam rady. Jestem zmuszony prosić o pomoc. Twój mały gest, każda wpłacona złotówka, udostępnienie tej zbiórki znaczą tak wiele. Błagam, nie przechodź obojętnie… Pomóż mi uratować miłość mojego życia!
Piotr — mąż Sylwii
Wpłaty
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Aurelia50 zł
Wyrazy Wspolczucia, duzo sily ❤️
- Wpłata anonimowaX zł
- Anonimowa Pomagaczka50 zł
Zdrówka 💚🍀♥️
- Magda i Marek100 zł