Szansa na lepsze dzieciństwo
The money box was created on the initiative of the Organizer who is responsible for its content.
Błagamy o życie naszej córeczki…
Pomóżcie nam uratować Amelkę 💔
Jesteśmy rodzicami najdzielniejszej dziewczynki na świecie – naszej ukochanej Amelki.
Ma zaledwie 4 latka, a już toczy walkę, której żadne dziecko nie powinno znać.
Amelka choruje na zespół Retta – okrutną, postępującą chorobę genetyczną, która odbiera wszystko, co wcześniej potrafiła…
Jeszcze niedawno śmiała się, mówiła „mama”, „tata”, tuliła się swoimi małymi rączkami.
Dziś nie potrafi już mówić. Rączki, które kiedyś trzymały nas za palce, już nie reagują.
Amelka traci siły z każdym dniem – przestaje chodzić, oddychać, walczy z atakami padaczki.
Patrzymy na nią i pękają nam serca, bo widzimy, jak nasza córeczka powoli gaśnie…
A my – jako rodzice – nie możemy po prostu patrzeć. Musimy ją ratować.


Nadzieja istnieje.
W USA jest terapia, która może zatrzymać chorobę.
Ale jej koszt to niewyobrażalne 10 milionów złotych.
Kwota, której sami nigdy nie zdobędziemy – ale razem, wierzymy, że możemy tego dokonać.
Każda złotówka, każda udostępniona wiadomość to krok bliżej uratowania życia naszej córeczki.
Nie prosimy o nic dla siebie – błagamy o szansę, by móc nadal słyszeć jej oddech, widzieć jej oczy, czuć jej obecność…
Prosimy...pomóżcie nam wrócić do tych pięknych chwil...


All funds accumulated in the money box are transferred
directly to the target fundraiser:
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Błagamy o życie naszej córeczki…
Pomóżcie nam uratować Amelkę 💔
Jesteśmy rodzicami najdzielniejszej dziewczynki na świecie – naszej ukochanej Amelki.
Ma zaledwie 4 latka, a już toczy walkę, której żadne dziecko nie powinno znać.
Amelka choruje na zespół Retta – okrutną, postępującą chorobę genetyczną, która odbiera wszystko, co wcześniej potrafiła…
Jeszcze niedawno śmiała się, mówiła „mama”, „tata”, tuliła się swoimi małymi rączkami.
Dziś nie potrafi już mówić. Rączki, które kiedyś trzymały nas za palce, już nie reagują.
Amelka traci siły z każdym dniem – przestaje chodzić, oddychać, walczy z atakami padaczki.
Patrzymy na nią i pękają nam serca, bo widzimy, jak nasza córeczka powoli gaśnie…
A my – jako rodzice – nie możemy po prostu patrzeć. Musimy ją ratować.


Nadzieja istnieje.
W USA jest terapia, która może zatrzymać chorobę.
Ale jej koszt to niewyobrażalne 10 milionów złotych.
Kwota, której sami nigdy nie zdobędziemy – ale razem, wierzymy, że możemy tego dokonać.
Każda złotówka, każda udostępniona wiadomość to krok bliżej uratowania życia naszej córeczki.
Nie prosimy o nic dla siebie – błagamy o szansę, by móc nadal słyszeć jej oddech, widzieć jej oczy, czuć jej obecność…
Prosimy...pomóżcie nam wrócić do tych pięknych chwil...

