

Jesteśmy na świecie tylko we dwie. Zawalcz z Antosią o przyszłość!
Fundraiser goal: Sprzęt medyczny, turnusy rehabilitacyjne
Fundraiser goal: Sprzęt medyczny, turnusy rehabilitacyjne
Fundraiser description
Urodziłam piękną dziewczynkę, jednak dużo, dużo za wcześnie. Po powrocie do domu Tosia zaczęła się krztusić własną śliną! Znów bałam się, że ją stracę!
2016 to był dla mnie wyjątkowy rok. Spodziewałam się córeczki. Jednak na świat bardzo jej się spieszyło. Pojawiła się 10 tygodni wcześniej z ciężkim bagażem konsekwencji.
Tosię dotknęło większość powikłań, jakie mogą przytrafić się wcześniakowi. Przez pierwsze miesiące walczyła o życie. Rozległe wylewy znacznie uszkodziły jej wzrok. Cierpi na mózgowe niedowidzenie. Choruje na MPD, epilepsję, spastykę mięśni czterokończynową. Przez napięcie mięśniowe najbardziej cierpi w nocy. Budzi się z płaczem, mówi, że coś złego się dzieje, żeby mamusia pomogła… Tak jest co noc. Przez wiele godzin nie może spokojnie zasnąć.
Na początku swojego życia nie ruszała nawet językiem, dusiła się własną śliną. Nie miałam pojęcia, co się dzieje. Bałam się, że zaraz stracę dziecko. Poszłam do specjalisty, wszystko wytłumaczył. Logopedka nauczyła mnie masaży. Byłam zawzięta, masowałam buzię Tosi codziennie. Po sześciu latach nie tylko połyka ślinę i samodzielnie je, ona mówi!
Kocha książki. Potrafi przywołać autora i ilustratora pozycji, którą czytałyśmy rok temu. Uwielbia instrumenty. Uczy się gry na lirze, gitarze, kalimbie. Jej umysł jest niezwykły. Potrafi powiedzieć “Kocham cię” w 20 językach.

Boże! Tylko czy to zostanie z nami na stałe? Ataki padaczki nadal nie dają spokoju. Mogą to wszystko zabrać. Ot, tak. Bez pytania. Martwię się też o jej sprawność fizyczną. Dotychczas samodzielnie nie siedzi, nie może chodzić, nie widzi.
Pracujemy codziennie z wieloma terapeutami, różnej specjalizacji. Robimy małe wielkie kroki. Pracować musimy nad całym ciałem. Tosia tak wiele chce, pokazać, osiągnąć. Niestety własne ciało ją więzi. Chciałaby lepiej widzieć świat, chciałaby chodzić, chciałaby móc… Rehabilitacja i sprzęt ortopedyczny wiąże się z ogromnymi kosztami. Rower rehabilitacyjny, pionizator, specjalistyczny fotelik — to konkretny sprzęt, na który potrzebujemy dziś środków. Bez turnusów rehabilitacyjnych i tych wszystkich rzeczy Antosia tylko będzie się cofać w rozwoju, a przecież już tyle osiągnęła. Kosztowało ją to tyle łez, tyle pracy, tyle wyrzeczeń.
Jesteśmy na tym świecie tylko we dwie. Czuję beznadzieję i brak sił. Tak bardzo potrzebujemy Twojej pomocy. Już nie wiem, co innego mogę zrobić. Wszystkie oszczędności oddałam na leczenie Tosi, każda złotówka idzie na jeden cel. Moje zdrowie też kruszeje. Nie mogę się rozsypać mimo napierającego ciężaru. Bardzo Ciebie proszę, pomóż! Każda złotówka to dla Tosi szansa na lepszą sprawność i dalszy rozwój.
Tak bardzo bym chciała, by za kilka lat też mogła Ci powiedzieć:
Dziękuję. Te Amo!
Agnieszka, mama
- MartaPLN 350
- KarolinaPLN 35
Donation made via money box Od Mamy dla ukochanej córeczki ❤️
- S.PLN 20
Donation made via money box Od Mamy dla ukochanej córeczki ❤️
- SandraPLN 20
Za misia z krówkami
- MateuszPLN 20
Za zestaw kosmetyków
- Jola ReginaPLN 15
Donation made via money box Od Mamy dla ukochanej córeczki ❤️