Zbiórka zakończona
Tosia Daglis - zdjęcie główne

Jesteśmy na świecie tylko we dwie. Zawalcz z Antosią o przyszłość!

Cel zbiórki: Sprzęt medyczny, turnusy rehabilitacyjne

Zgłaszający zbiórkę:
Tosia Daglis, 9 lat
Jezierzyce, pomorskie
Skutki wcześniactwa - mózgowe niedowidzenie, epilepsja, mózgowe porażenie dziecięce, spastyka czterokończynowa
Rozpoczęcie: 11 sierpnia 2022
Zakończenie: 1 kwietnia 2025
23 101 zł(46,24%)
Wsparły 563 osoby

Cel zbiórki: Sprzęt medyczny, turnusy rehabilitacyjne

Zgłaszający zbiórkę:
Tosia Daglis, 9 lat
Jezierzyce, pomorskie
Skutki wcześniactwa - mózgowe niedowidzenie, epilepsja, mózgowe porażenie dziecięce, spastyka czterokończynowa
Rozpoczęcie: 11 sierpnia 2022
Zakończenie: 1 kwietnia 2025

Aktualizacje

  • Kochani, nie mamy dla Was dobrych wieści...

    Niestety stan zdrowia Antosi się pogarsza... Dochodzi do ciężkich napadów padaczki, niewykluczone jest również przebycie mikroudaru. Pogorszyła się funkcjonalność prawej ręki, stabilizacja tułowia jest znacznie słabsza, Antosia nie może utrzymać sama główki.

    Napięcie mięśni powoduje jeszcze większe ograniczenia  ruchowe. Mimo przyjmowania leków, napady wciąż się pojawiają. 

    Walczymy, intensywnie rehabilitujemy córeczkę, by miała szansę wrócić do zdrowia. Niestety nie ma poprawy... Potrzebujemy stałej, nieprzerwanej rehabilitacji z wieloma terapeutami. Chcemy spróbować też nowej metody – tlenoterapii hiperbarycznej. Jest szansa, że ta terapia poprawi stan zdrowia Tosi.

    Antosia Daglis

    Tracę już siły... Po traumie związanej z ciężkim stanem Tosi sama zachorowałam. Przeszłam wiele operacji ze względu na zmiany nowotworowe. Wygrałam tę walkę, jednak ciągły lęk pozostaje.

    Każdego dnia towarzyszy mi strach o zdrowie i przyszłość Tosi. Porzucam lęk i wstyd – muszę poprosić o wsparcie. BŁAGAM, by "cały świat" pomógł Tosi. Może nie chodzi, ale mówi. Nie może widzieć, ale doskonale słyszy. Czuje i rozumie, jest świadoma swojego ciała, które wciąż ją więzi, zadaje ból.

    Nie odwracajcie wzroku, rehabilitacja to jedyna szansa na pokonanie ograniczeń, na zatrzymanie postępowania choroby. To jedyny ratunek, szansa na godne życie bez bólu. Pomocy...

    Mama Antosi

Opis zbiórki

Urodziłam piękną dziewczynkę, jednak dużo, dużo za wcześnie. Po powrocie do domu Tosia zaczęła się krztusić własną śliną! Znów bałam się, że ją stracę!

2016 to był dla mnie wyjątkowy rok. Spodziewałam się córeczki. Jednak na świat bardzo jej się spieszyło. Pojawiła się 10 tygodni wcześniej z ciężkim bagażem konsekwencji.

Tosię dotknęło większość powikłań, jakie mogą przytrafić się wcześniakowi. Przez pierwsze miesiące walczyła o życie. Rozległe wylewy znacznie uszkodziły jej wzrok. Cierpi na mózgowe niedowidzenie. Choruje na MPD, epilepsję, spastykę mięśni czterokończynową. Przez napięcie mięśniowe najbardziej cierpi w nocy. Budzi się z płaczem, mówi, że coś złego się dzieje, żeby mamusia pomogła… Tak jest co noc. Przez wiele godzin nie może spokojnie zasnąć.

Na początku swojego życia nie ruszała nawet językiem, dusiła się własną śliną. Nie miałam pojęcia, co się dzieje. Bałam się, że zaraz stracę dziecko. Poszłam do specjalisty, wszystko wytłumaczył. Logopedka nauczyła mnie masaży. Byłam zawzięta, masowałam  buzię Tosi codziennie. Po sześciu latach nie tylko połyka ślinę i samodzielnie je, ona mówi! 

Kocha książki. Potrafi przywołać autora i ilustratora pozycji, którą czytałyśmy rok temu. Uwielbia instrumenty. Uczy się gry na lirze, gitarze, kalimbie. Jej umysł jest niezwykły. Potrafi powiedzieć “Kocham cię” w 20 językach.

Antonina Daglis

Boże! Tylko czy to zostanie z nami na stałe? Ataki padaczki nadal nie dają spokoju. Mogą to wszystko zabrać. Ot, tak. Bez pytania. Martwię się też o jej sprawność fizyczną. Dotychczas samodzielnie nie siedzi, nie może chodzić, nie widzi.

Pracujemy codziennie z wieloma terapeutami, różnej specjalizacji. Robimy małe wielkie kroki. Pracować musimy nad całym ciałem. Tosia tak wiele chce, pokazać, osiągnąć. Niestety własne ciało ją więzi. Chciałaby lepiej widzieć świat, chciałaby chodzić, chciałaby móc… Rehabilitacja i sprzęt ortopedyczny wiąże się z ogromnymi kosztami. Rower rehabilitacyjny, pionizator, specjalistyczny fotelik — to konkretny sprzęt, na który potrzebujemy dziś środków. Bez turnusów rehabilitacyjnych i tych wszystkich rzeczy Antosia tylko będzie się cofać w rozwoju, a przecież już tyle osiągnęła. Kosztowało ją to tyle łez, tyle pracy, tyle wyrzeczeń. 

Jesteśmy na tym świecie tylko we dwie. Czuję beznadzieję i brak sił. Tak bardzo potrzebujemy Twojej pomocy. Już nie wiem, co innego mogę zrobić. Wszystkie oszczędności oddałam na leczenie Tosi, każda złotówka idzie na jeden cel. Moje zdrowie też kruszeje. Nie mogę się rozsypać mimo napierającego ciężaru. Bardzo Ciebie proszę, pomóż! Każda złotówka to dla Tosi szansa na lepszą sprawność i dalszy rozwój.

Tak bardzo bym chciała, by za kilka lat też mogła Ci powiedzieć:
Dziękuję. Te Amo!

Agnieszka, mama

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Tosia Daglis dalej walczy o zdrowie. Wesprzyj aktualną zbiórkę.

WesprzyjWesprzyj