Your browser is out-of-date and some of the website features may not work properly.

Update your browser to use this website in a safer, faster and easier way.

Update your browser

On siepomaga.pl we use cookies and similar technologies (own and from third parties) for the purpose of, among others, the website proper performance, traffic analysis, matching campaigns, or the Foundation website according to your preferences. Read more Detailed rules for the use of cookies and their types are described in our Privacy Policy .

You can define the preferences for storing and accessing cookies in your web browser settings at any time.

If you continue to use the siepomaga.pl portal (e.g. scroll the portal page, close messages, click on the elements located outside messages) without changing privacy-related browser settings, you automatically give us the consent to letting us and cooperating entities use cookies and similar technologies. You can withdraw your consent at any time by changing your browser settings.

Odnaleźć drzwi do świata...

Oskar Lawendowski
Campaign finished

Odnaleźć drzwi do świata...

26 429,00 zł ( 100.17% )
Donated by 523 people
Campaign goal:

Turnusy rehabilitacyjne dla Oskara

Oskar Lawendowski, 17 years
Węgorzewo, warmińsko-mazurskie
Autyzm
Starts at: 06 March 2019
Ends at: 30 June 2020

Previous campaigns:

Oskar Lawendowski
20 213,00 zł ( 100% )
1056 donors
15.02.2017 - 04.11.2017

Turnusy terapeutyczno-rehabilitacyjne – szansa Oskara na samodzielność

20 213,00 zł ( 100% )

Turnusy terapeutyczno-rehabilitacyjne – szansa Oskara na samodzielność

Campaign description

Historia choroby mojego syna jest długa – trwa 17 lat, czyli tyle, co jego życie.  To nasza wspólna historia, ponieważ przez wszystko przechodzimy razem. Zdaję sobie sprawę, że kiedyś, kiedy zabraknie mnie i naszych bliskich, autyzm może zniszczyć życie mojego syna, dlatego muszę zrobić wszystko, aby mu pomóc! Już raz nam pomogliście. Dzięki temu Oskar zdecydowanie lepiej sobie radzi, potrafi się opanować w sytuacjach, które wcześniej były dla niego "nie do przejścia".

Niestety – rehabilitację trzeba kontynuować. Nie można jej przerwać, bo to zabierze Oskarowi to, o co walczył do tej pory. Proszę, pomóż nam!

Miałam urodzić zdrowe dziecko – codziennie głaskałam swój brzuch i czekałam na dzień, kiedy na świat przyjdzie mój pierwszy syn. Poród nie należał do najlżejszych, ale odetchnęłam z ulgą, kiedy mogłam już trzymać na rękach swojego małego chłopca i całować jego małe czółko. Oczami wyobraźni widziałam, jak kładę go do łóżeczka w pokoiku, który tak misternie dla niego przygotowywałam. Na tę chwilę życie kazało mi jednak długo poczekać. W drugiej dobie życia u Oskara wystąpiły ogromne wylewy do nadnerczy, bezdech i sepsa. Zamiast zabierać go do domu, patrzyłam jak leży intubowany na Oddziale Intensywnej Terapii, podłączony do ogromnych maszyn, które pozwalały mu walczyć o życie. Przerażona patrzyłam na to, co robią lekarze i próbowałam zaklinać każdy ich ruchy tak, by udało im się uratować życie mojego dziecka. Do dziś nie potrafię pojąć, skąd miałam siłę, by znieść ten widok. Najważniejsze jest jednak to, że mój syn żyje.

Oskar Lawendowski

W pierwszym roku życia Oskara miałam wrażenie, że diagnozy, które na nas spadają, nie mają końca, że los szczególnie się na nas uwziął. W dziesiątym miesiącu okazało się, że moje dziecko może nie chodzić – w obu stópkach wykryto przykurcze. Kiedy w wyniku intensywnej rehabilitacji postawił pierwsze kroki, wydawało mi się, że to już koniec, że czas odetchnąć z ulgą. Nic bardziej mylnego. Zdaniem lekarzy jego chód był  nieprawidłowy – Oskar chwiał się, często upadał. Jego rozwój był daleki od normy. Z rozmowy z lekarzem wyłapałam tylko jedno słowo – autyzm. 

Wbrew temu, co może się niektórym wydawać, moje dziecko nie jest niegrzeczne, ani źle wychowane. Jego zmysły działają inaczej niż nasze, dlatego w inny sposób odbiera i reaguje na rzeczywistość. Wyobraź sobie, że boli Cię kolor lub dźwięk, że nerwowo reagujesz na zapachy i dotyk. Inni kompletnie tego nie rozumieją, a Ty musisz sobie jakoś z tym poradzić. Dla jego rówieśników nawiązywanie w szkole kontaktów i odzywanie się do innych nie jest zwykle niczym nadzwyczajnym. Dla Oskara to wyzwanie i olbrzymi stres.  To nowa sytuacja, a ich mój syn się panicznie boi. Mimo ciągłej rehabilitacji w dalszym ciągu ma problemy z koncentracją, skupieniem uwagi, nadpobudliwością. 

Chciałabym w pełni wykorzystać wszystkie dostępne środki, metody leczenia i rehabilitacji, by nie zaprzepaścić tego, co Oskar już osiągnął. Wiem, że przed nami lata walki, ale mamy siebie i wiem, że razem będzie nam łatwiej – pod warunkiem, że któregoś dnia nie zabraknie nam pieniędzy na rehabilitację. Proszę, pomóżcie mi dać mojemu dziecku szansę na samodzielność. 

Oskar Lawendowski

Zaprzestanie lub przerwanie terapii oznacza dla mojego syna nie tylko zatrzymanie rozwoju, ale także powolne cofanie się dotychczas wywalczonych efektów. To kilka w kroków w tył, na które nie możemy sobie pozwolić.  

Chciałabym w pełni wykorzystać wszystkie dostępne środki, metody leczenia i rehabilitacji, by nie zaprzepaścić tego, co Oskar już osiągnął. Wiem, że przed nami lata walki, ale mamy siebie i wiem, że razem będzie nam łatwiej – pod warunkiem, że któregoś dnia nie zabraknie nam pieniędzy na rehabilitację. Proszę, pomóżcie mi dać mojemu dziecku szansę na samodzielność. 

26 429,00 zł ( 100.17% )
Donated by 523 people

Follow important campaigns