Valeriia Rybiantseva - main photo

Dwa lata walki z nowotworem... Błagam, pomóż❗️

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, leczenie dentystyczne po leczeniu onkologicznym

Fundraiser organizer:
Valeriia Rybiantseva, 19 years old
Bydgoszcz
Chłoniak Hodgkina
Starts on: 26 November 2025
Ends on: 26 February 2026
PLN 15,623(73.43%)
Still needed: PLN 5,654
DonateDonated by 337 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0869651
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax to me

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0869651 Valeriia
Available payment methods:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regular support provides Valeriia a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, leczenie dentystyczne po leczeniu onkologicznym

Fundraiser organizer:
Valeriia Rybiantseva, 19 years old
Bydgoszcz
Chłoniak Hodgkina
Starts on: 26 November 2025
Ends on: 26 February 2026

Fundraiser description

Dowiedziałam się o chorobie, kiedy miałam 17 lat. Byłam totalnie zdruzgotana. Nigdy nawet nie słyszałam o takiej diagnozie – chłoniak Hodgkina. Nie rozumiałam, co będzie dalej, czego się spodziewać...

Każdy mi mówił, że powinnam być dobrej myśli, nastawiać się pozytywnie. Starałam się bardzo, ale nie jest to łatwe, kiedy rozumiesz, że jesteś śmiertelnie chora…

Zaczęło się od powiększonego węzła chłonnego na szyi. Po wizycie u lekarza dostałam leki przeciwwirusowe. Niestety, węzeł wciąż nie chciał się zmniejszyć. Wtedy zostałam skierowana do szpitala dziecięcego na dalsze badania, po których właśnie dowiedziałam się, że mam nowotwór. 

Zaczęło się leczenie: 2 cykle chemioterapii i cykl radioterapii.  Znosiłam go okropnie. Patrząc wstecz, sama nie wiem, jak to wytrzymałam. Po prostu się skupiłam i walczyłam z całych sił. Choroba ustąpiła…

Valeriia Rybiantseva

Wydawało się, że to już koniec, że najgorsze mam za sobą. Jednak podczas badań kontrolnych lekarze zdiagnozowali nawrót. Moja remisja trwała tak krótko…

Nie mogłam nawet płakać. Wydawało mi się, że nie dam rady przejść przez to raz jeszcze, że zabraknie sił… Ale czy miałam wyjście? Musiałam znowu wziąć się w garść i rozpocząć leczenie po raz drugi.

Tym razem przeszłam chemioterapię dużo lepiej. Przede mną jest radioterapia, a potem przeszczep komórek macierzystych, o ile lekarze uznają to za słuszne. 

Leczenie generuje koszty: leki nierefundowane, wizyty dodatkowe, dojazdy do szpitali. A moja sytuacja finansowa jest trudna, nie jestem w stanie tego pokryć. Dlatego postanowiłam zwrócić się o pomoc. Będę niezmiernie wdzięczna za każde wsparcie.

Valeria

Select a tag
Sort by
  • Krystian
    Krystian
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100
  • Marian
    Marian
    Share
    PLN 25
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X

    Jestem chory od urodzenia,więc wiem, jak trudno czasem znaleźć siłę by przetrwać kolejny dzień. Życzę Ci sił do walki, powrotu do zdrowia i spełnienia marzeń.

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X