

Każdy dzień to dla naszej córki walka – nie pozwólmy, by Vanessa się zatrzymała!
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt ortopedyczny i rehabilitacyjny
Donate via text
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt ortopedyczny i rehabilitacyjny
Fundraiser description
Czy wiecie, jak to jest, kiedy Wasze dziecko płacze, a Wy nie potraficie ukoić jego bólu? Dla wielu rodziców to pojedynczy moment. Dla rodziców dzieci z niepełnosprawnością – codzienność. Dziś nasza córka, Vanessa, płakała. Z bólu, zmęczenia i bezsilności. A my, jak każdego dnia, mogliśmy tylko być obok i trzymać ją za rękę.
Vanessa choruje na dziecięce porażenie mózgowe – czterokończynowe spastyczne, padaczkę, ma poważną wadę wzroku, pęcherz neurogenny oraz problemy gastroendokrynologiczne. Jest w pełni świadoma swojej niepełnosprawności. Wie, że wszystko, co innym przychodzi naturalnie, dla niej oznacza ciężką, codzienną walkę.
Córka urodziła się jako skrajny wcześniak, w 28. tygodniu ciąży i z silnym niedotlenieniem. Od pierwszych chwil walczyła o życie. Do 6. roku życia była trzykrotnie reanimowana, przeszła kilka operacji bioder, które unieruchamiały ją na długie miesiące, a nawet lata. Do dziś nie chodzi i nie siedzi, a każdy, nawet najmniejszy ruch wymaga intensywnej rehabilitacji. Doszły zabiegi ratujące wzrok, leczenie toksyną botulinową i coraz bardziej wymagająca terapia.

Mimo wszystko pojawiła się nadzieja. Vanessa mówi, uczy się, ma przyjaciół, a jej rozwój – choć okupiony ogromnym wysiłkiem – wciąż trwa. Dziękujemy też za wsparcie, które okazaliście nam w poprzedniej zbiórce. Niestety choroba nigdy nie daje wytchnienia. Ostatnio pojawiły się problemy z kręgosłupem, a szybki wzrost i nasilona spastyka sprawiają, że bez stałej rehabilitacji i odpowiedniego sprzętu wszystkie postępy się cofną. A na to nie możemy pozwolić!
Jest jeszcze jedna historia, o której trudno nam pisać, ale która bardzo wpłynęła na nasze życie. Vanessa straciła siostrę. Ta strata na zawsze zostawiła ślad w naszych sercach. Dla Vanessy to był cichy, niewidoczny dla świata ból, z którym musiała dorastać. Każdy dzień był wtedy walką o przetrwanie, o wstanie z łóżka, o zwykłe jutro.

To był bardzo trudny okres, w którym życie uczyło nas tylko jednego – jak przetrwać kolejny dzień. Rehabilitacja zeszła wtedy na dalszy plan nie dlatego, że przestała być ważna, ale dlatego, że czasem zabrakło nam sił. Dziś wiemy, jak ogromny wpływ miał ten czas na obecne funkcjonowanie Vanessy.
Dlatego teraz walczymy jeszcze mocniej. Bo Vanessa już zbyt wiele straciła – nie możemy pozwolić, by straciła także to, co z takim trudem wypracowała. Zbieramy środki na regularną rehabilitację oraz niezbędny sprzęt ortopedyczny i rehabilitacyjny, które pozwolą Vanessie utrzymać to, co z takim trudem wypracowała i dadzą jej szansę na dalszy rozwój. Zbieramy pieniądze po to, aby córka się nie zatrzymała.

Marzeniem Vanessy wciąż jest samodzielność – na miarę jej możliwości. Chcemy, by mogła czuć radość z każdego kroku, z każdego uśmiechu, z każdej drobnej wygranej w tej nierównej walce. Ale sama nie da rady – potrzebuje naszej pomocy, naszego wsparcia i Waszej dobroci.
Nie prosimy o cud. Prosimy o szansę, by nasza córka mogła iść dalej. By jej ciało nie poddało się chorobie. By nie straciła tego, co już udało się wypracować, i by mogła marzyć o przyszłości, na którą tak bardzo zasługuje. Każda złotówka to krok w stronę lepszego jutra. Każda wpłata to nadzieja, że walka córki się nie nie zatrzyma...
Sandra i Krystian, rodzice