Vanessa Klepczyńska - zdjęcie główne

Każdy dzień to dla naszej córki walka – nie pozwólmy, by Vanessa się zatrzymała!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt ortopedyczny i rehabilitacyjny

Organizator zbiórki:
Vanessa Klepczyńska, 15 lat
łódź, łódzkie
Wcześniactwo, niedotlenienie okołoporodowe, mózgowe porażenie dziecięce, padaczka, wada wzroku, pęcherz neurogenny
Rozpoczęcie: 7 stycznia 2026
Zakończenie: 5 kwietnia 2026
1064 zł(3,33%)
Brakuje 30 851 zł
WesprzyjWsparło 20 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0113597
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0113597 Vanessa
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Vanessie poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt ortopedyczny i rehabilitacyjny

Organizator zbiórki:
Vanessa Klepczyńska, 15 lat
łódź, łódzkie
Wcześniactwo, niedotlenienie okołoporodowe, mózgowe porażenie dziecięce, padaczka, wada wzroku, pęcherz neurogenny
Rozpoczęcie: 7 stycznia 2026
Zakończenie: 5 kwietnia 2026

Opis zbiórki

Czy wiecie, jak to jest, kiedy Wasze dziecko płacze, a Wy nie potraficie ukoić jego bólu? Dla wielu rodziców to pojedynczy moment. Dla rodziców dzieci z niepełnosprawnością – codzienność. Dziś nasza córka, Vanessa, płakała. Z bólu, zmęczenia i bezsilności. A my, jak każdego dnia, mogliśmy tylko być obok i trzymać ją za rękę.

Vanessa choruje na dziecięce porażenie mózgowe – czterokończynowe spastyczne, padaczkę, ma poważną wadę wzroku, pęcherz neurogenny oraz problemy gastroendokrynologiczne. Jest w pełni świadoma swojej niepełnosprawności. Wie, że wszystko, co innym przychodzi naturalnie, dla niej oznacza ciężką, codzienną walkę.

Córka urodziła się jako skrajny wcześniak, w 28. tygodniu ciąży i z silnym niedotlenieniem. Od pierwszych chwil walczyła o życie. Do 6. roku życia była trzykrotnie reanimowana, przeszła kilka operacji bioder, które unieruchamiały ją na długie miesiące, a nawet lata. Do dziś nie chodzi i nie siedzi, a każdy, nawet najmniejszy ruch wymaga intensywnej rehabilitacji. Doszły zabiegi ratujące wzrok, leczenie toksyną botulinową i coraz bardziej wymagająca terapia.

Vanessa Klepczyńska

Mimo wszystko pojawiła się nadzieja. Vanessa mówi, uczy się, ma przyjaciół, a jej rozwój – choć okupiony ogromnym wysiłkiem – wciąż trwa. Dziękujemy też za wsparcie, które okazaliście nam w poprzedniej zbiórce. Niestety choroba nigdy nie daje wytchnienia. Ostatnio pojawiły się problemy z kręgosłupem, a szybki wzrost i nasilona spastyka sprawiają, że bez stałej rehabilitacji i odpowiedniego sprzętu wszystkie postępy się cofną. A na to nie możemy pozwolić!

Jest jeszcze jedna historia, o której trudno nam pisać, ale która bardzo wpłynęła na nasze życie. Vanessa straciła siostrę. Ta strata na zawsze zostawiła ślad w naszych sercach. Dla Vanessy to był cichy, niewidoczny dla świata ból, z którym musiała dorastać. Każdy dzień był wtedy walką o przetrwanie, o wstanie z łóżka, o zwykłe jutro.

Vanessa Klepczyńska

To był bardzo trudny okres, w którym życie uczyło nas tylko jednego – jak przetrwać kolejny dzień. Rehabilitacja zeszła wtedy na dalszy plan nie dlatego, że przestała być ważna, ale dlatego, że czasem zabrakło nam sił. Dziś wiemy, jak ogromny wpływ miał ten czas na obecne funkcjonowanie Vanessy.

Dlatego teraz walczymy jeszcze mocniej. Bo Vanessa już zbyt wiele straciła – nie możemy pozwolić, by straciła także to, co z takim trudem wypracowała. Zbieramy środki na regularną rehabilitację oraz niezbędny sprzęt ortopedyczny i rehabilitacyjny, które pozwolą Vanessie utrzymać to, co z takim trudem wypracowała i dadzą jej szansę na dalszy rozwój. Zbieramy pieniądze po to, aby córka się nie zatrzymała.

Vanessa Klepczyńska

Marzeniem Vanessy wciąż jest samodzielność – na miarę jej możliwości. Chcemy, by mogła czuć radość z każdego kroku, z każdego uśmiechu, z każdej drobnej wygranej w tej nierównej walce. Ale sama nie da rady – potrzebuje naszej pomocy, naszego wsparcia i Waszej dobroci.

Nie prosimy o cud. Prosimy o szansę, by nasza córka mogła iść dalej. By jej ciało nie poddało się chorobie. By nie straciła tego, co już udało się wypracować, i by mogła marzyć o przyszłości, na którą tak bardzo zasługuje. Każda złotówka to krok w stronę lepszego jutra. Każda wpłata to nadzieja, że walka córki się nie nie zatrzyma...

Sandra i Krystian, rodzice

Wybierz zakładkę
Sortuj według