Marysia Cieplak - main photo

Gaśnie małe życie... By wygrać z neuroblastomą Marysia potrzebuje pomocy!

Fundraiser goal: leczenie

Fundraiser organizer:
Marysia Cieplak, 3 years old
Leicester
Neuroblastoma
Starts on: 26 May 2021
Ends on: 22 July 2022
PLN 280,162
Donated by 10700 people
Rest in peace

Fundraiser goal: leczenie

Fundraiser organizer:
Marysia Cieplak, 3 years old
Leicester
Neuroblastoma
Starts on: 26 May 2021
Ends on: 22 July 2022

Mamy dla was najstraszniejszą wiadomość! Nasza Marysienka odeszła? Otrzymała Anielskie skrzydełka dnia 6.07.2022 o godz. 6.20 w domu.

Rodzinie składamy najszczersze wyrazy współczucia!

Fundraiser description

Kiedy śpi, wsłuchuję się w jej miarowy oddech, głaszczę po główce i modlę się o to, by czas się zatrzymał. By Marysia zawsze była z nami, by nie musiała znosić już więcej cierpienia, strachu... 

Ja nie mogę spać, jeść, myśleć o niczym innym. Moja malutka córeczka jest śmiertelnie chora i nic innego nie ma znaczenia! Ból brzucha przerodził się w koszmar! Od marca walczymy z przeciwnikiem okrutnym, bezlitosnym i potwornie niebezpiecznym - z neuroblastomą. 

Marysia Cieplak

Marysia płakała, nie mogła spać, działo się coś złego, ale ja nie wiedziałam co… Czułam, że moja malutka córeczka nie płacze tak strasznie bez powodu, że dzieje się coś złego, ale nie sądziłam, że lada chwila będę musiała przyjąć taki cios. Lekarze badali moją córeczkę, oglądali jej gardło, ale nikomu do głowy nie przyszło, żeby szukać tak strasznej choroby! 

Wróciłyśmy do domu z nadzieją, że leki pomogą, że wrócimy do normalności. W tym czasie nowotwór szalał w organizmie Marysi, ale nikt jeszcze o nim nie wiedział! Kiedy moja córeczka nie mogła już stanąć na nogach, zaczęłam się strasznie bać. Ten strach jest z nami cały czas! Infekcja nie sprawia, że dziecko przestaje chodzić! Czułam, że dzieje się coś strasznego, ale modliłam się o cud…

Lekarze badali dosłownie wszystko, brzuszek, bioderka, mocz krew. Wszystko wychodziło poprawnie, a mimo to strach narastał. Tuliłam Marysię ze wszystkich sił, chcąc ją chronić przed całym złem tego świata. 

Tygodnie po usłyszeniu diagnozy pamiętam jak przez mgłę. Jeden szpital, drugi szpital, operacja, chemioterapia i strach, który przeszywał na wskroś. Przez cały ten czas ściskałam rękę córeczki i szeptałam, że będzie dobrze, że zaraz przestanie boleć, że wrócimy do domku, jednak w środku cała drżałam z niepewności, co się wydarzy. Wielki guz na kręgosłupie był odpowiedzialny za to, że Marysia nie mogła chodzić! Kolejne badania przynosiły kolejne porcje bezlitosnych wiadomości, guzów było kilka... Malutki organizm mojej córeczki przyjmowało ogromne dawki silnych leków, nikt nie wiedział, ile jeszcze wytrzyma Marysia! Mogłam tylko trzymać ją za rękę, nie mogła uspokajać wiedząc, że to boli. Rozległa operacja usunięcia największego guza, chemioterapia, immunoterapia, przeszczep. To wszystko musi przejść maleńkie dziecko, aby mogło dalej żyć. To takie okrutne i niesprawiedliwe!

Marysia Cieplak

Trwa leczenie, które daje nadzieję na pokonanie naszego potwornego przeciwnika, jednak neuroblastoma przerażająco często wraca. Wraca silniejsza i jeszcze śmielej atakuje wykończony wcześniejszą walką organizm. Nie możemy do tego dopuścić!

Walczymy o szczepionkę, którą trzeba podać do 100 dni po zakończeniu leczenia i która wesprze organizm w walce ze wznową. Koszt takiego leczenia to około miliona złotych, dlatego musimy już zbierać środki. Dla nas to szansa na życie dlatego błagam - pomóż nam!

Mama Marysi

 

LICYTACJE DLA MARYSI

➡️ Licytacje Marysi PL 🇵🇱  –> KLIK (opens a new tab)

➡️ Licytacje Marysi UK 🇬🇧 –> KLIK (opens a new tab)

Select a tag
Sort by