
Tuż przed pilną operacją doszło do zatrzymania krążenia❗️Ratujemy Witka!
Fundraiser goal: Pobyt w ośrodku neurorehabiliatcyjnym, leczenie i dalsza rehabilitacja
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Pobyt w ośrodku neurorehabiliatcyjnym, leczenie i dalsza rehabilitacja
Fundraiser description
Witek to ukochany mąż, tata i członek naszej dużej rodziny. Praca – stolarstwo – była jednocześnie jego największą pasją. Uwielbiał też chodzić po górach. Gdy dziś, po tragedii, oglądam jego zdjęcia, uderza mnie, że mąż zawsze był uśmiechnięty. Zawsze chętny do pomocy, pozytywnie nastawiony do życia. A teraz może tylko patrzeć bezwiednie w jeden punkt...
Mąż chorował na niewydolność zastawki dwudzielnej serca i miał wstawioną protezę zastawki. Na początku 2026 roku pojawiły się niepokojące problemy – plucie krwią, częste infekcje... W kwietniu Witek trafił do szpitala, gdzie okazało się, że zastawka serca się popsuła i pojawiło się krwawienie do płuc.
Na 13 kwietnia zaplanowano operację wymiany zastawki, jednak na etapie intubacji doszło do niedotlenienia. Krążenie się zatrzymało i lekarze, zamiast operować, musieli natychmiast walczyć o życie męża! Udało się przywrócić pracę serca i przeprowadzić wymianę zastawki, jednak od tego czasu przebywa w śpiączce pourazowej na OIOM-ie w Kielcach.

Każdego dnia ktoś z rodziny jest u męża. Mówimy do niego, bodźcujemy i wyczekujemy każdego sygnału. Nie poddajemy się. Walczymy i wierzymy, że do nas wróci. Niestety, nie udało nam się dostać do centrum rehabilitacyjnego specjalizującego się w pracy z pacjentami w śpiączce w ramach NFZ... Pojawiło się jednak światełko w tunelu i możliwość wybudzenia męża oraz podjęcia rehabilitacji prywatnie. Już 22 czerwca 2026 roku mąż zostanie przetransportowany do PCRF Votum w Krakowie.
Tym, co spędza nam sen z powiek, są ogromne koszty... Miesięczny pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym to ponad 30 tysięcy złotych! A potrzebnych będzie prawdopodobnie kilka miesięcy intensywnej pracy terapeutycznej. Musimy działać jak najszybciej, dlatego w imieniu swoim, rodziny i przede wszystkim mojego męża, prosimy Was o wsparcie!
Chcemy zrobić wszystko, by doprowadzić do wybudzenia Witka. Każda złotówka jest dla nas na wagę złota. Będziemy wdzięczni za okazaną pomoc – wierzymy, że wspólnymi siłami uda się wygrać tę nierówną walkę!
Ela, żona Witka