Witold Król - zdjęcie główne

Tuż przed pilną operacją doszło do zatrzymania krążenia❗️Ratujemy Witka!

Cel zbiórki: Pobyt w ośrodku neurorehabiliatcyjnym, leczenie i dalsza rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Witold Król, 52 lata
Stalowa Wola
Niewydolność zastawki dwudzielnej, stan po wymianie zastawki dwudzielnej, stan po okołooperacyjnym NZK
Rozpoczęcie: 16 czerwca 2026
Zakończenie: 16 września 2026
62 788 zł(59,02%)
Do końca: 7 dniBrakuje 43 595 zł
WesprzyjWsparło 556 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0981555
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0981555 Witold

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Witoldowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Pobyt w ośrodku neurorehabiliatcyjnym, leczenie i dalsza rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Witold Król, 52 lata
Stalowa Wola
Niewydolność zastawki dwudzielnej, stan po wymianie zastawki dwudzielnej, stan po okołooperacyjnym NZK
Rozpoczęcie: 16 czerwca 2026
Zakończenie: 16 września 2026

Aktualizacje

  • Witek ma w sobie ogromną wolę walki, a rehabilitacja przynosi pierwsze efekty! Potrzebne dalsze wsparcie!

    Kochani! Już po tygodniu rehabilitacji widoczna była poprawa. Są to małe, ale bardzo ważne kroki. Mąż zaczyna powoli wodzić wzrokiem za rzeczami podczas zajęć z neurologopeda. Podczas naszej obecności stara się utrzymywać z nami kontakt poprzez wzrok. 

    Niestety, w środę 1 lipca z powodu zapalenia płuc został przetransportowany na OIOM do szpitala w Rzeszowie. Musieliśmy pokryć koszt transportu z centrum rehabilitacji do szpitala. 

    Codzienność męża stała się też naszą codziennością. Uczestniczymy w zajęciach z fizjoterapeutą, neurologopedą oraz będziemy się uczyć odsysania flegmy, aby utrzymywać higienę płuc.

    Pierwszy miesiąc został opłacony ze składki. Mąż potrzebuje jednak kolejnych miesięcy pracy ze specjalistami, którzy przez zastosowanie odpowiednich bodźców pomogą Witkowi się wybudzić, nawiązać z nami większy kontakt niż jedynie kierowanie na nas wzroku, czasami mrugnięcie w odpowiedzi, czasami płacz w reakcji na słowa…

    Wierzymy, że dzięki starannie prowadzonej wieloaspektowej rehabilitacji Witek do nas wróci. Musi nauczyć się wszystkiego od nowa. Przede wszystkim musi przybrać na wadze i odzyskać siły, a następnie świadomość. Fizjoterapeuci pracują na przykurczami,  nad biodrami, które po dwóch miesiącach leżenia wymagają ogromu pracy. Sadzają męża, pionizują. Przed nami ogrom pracy, ale widzimy, jak ogromną wolę walki ma w sobie mąż!

    Niestety, koszty związane z tą walką są ogromne. Cotygodniowe zakupy leków wystawianych na bieżąco przez lekarza, pampersy, środki higieny, środki na odleżyny, dojazdy do centrum rehabilitacji…

    Bez Waszej pomocy nie bylibyśmy w stanie tego udźwignąć. Dziękujemy Wam za każdy gest, za każdą wpłaconą złotówkę i udostępnienie. Jednocześnie prosimy: bądźcie z nami dalej! Witold tak bardzo nas teraz wszystkich potrzebuje…

    Ela, żona Witka

Opis zbiórki

Witek to ukochany mąż, tata i członek naszej dużej rodziny. Praca – stolarstwo – była jednocześnie jego największą pasją. Uwielbiał też chodzić po górach. Gdy dziś, po tragedii, oglądam jego zdjęcia, uderza mnie, że mąż zawsze był uśmiechnięty. Zawsze chętny do pomocy, pozytywnie nastawiony do życia. A teraz może tylko patrzeć bezwiednie w jeden punkt...

Mąż chorował na niewydolność zastawki dwudzielnej serca i miał wstawioną protezę zastawki. Na początku 2026 roku pojawiły się niepokojące problemy – plucie krwią, częste infekcje... W kwietniu Witek trafił do szpitala, gdzie okazało się, że zastawka serca się popsuła i pojawiło się krwawienie do płuc.

Na 13 kwietnia zaplanowano operację wymiany zastawki, jednak na etapie intubacji doszło do niedotlenienia. Krążenie się zatrzymało i lekarze, zamiast operować, musieli natychmiast walczyć o życie męża! Udało się przywrócić pracę serca i przeprowadzić wymianę zastawki, jednak od tego czasu przebywa w śpiączce pourazowej na OIOM-ie w Kielcach. 

Witold Król

Każdego dnia ktoś z rodziny jest u męża. Mówimy do niego, bodźcujemy i wyczekujemy każdego sygnału. Nie poddajemy się. Walczymy i wierzymy, że do nas wróci. Niestety, nie udało nam się dostać do centrum rehabilitacyjnego specjalizującego się w pracy z pacjentami w śpiączce w ramach NFZ... Pojawiło się jednak światełko w tunelu i możliwość wybudzenia męża oraz podjęcia rehabilitacji prywatnie. Już 22 czerwca 2026 roku mąż zostanie przetransportowany do ośrodka Donum Corde.

Tym, co spędza nam sen z powiek, są ogromne koszty... Miesięczny pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym to ponad 30 tysięcy złotych! A potrzebnych będzie prawdopodobnie kilka miesięcy intensywnej pracy terapeutycznej. Musimy działać jak najszybciej, dlatego w imieniu swoim, rodziny i przede wszystkim mojego męża, prosimy Was o wsparcie!

Chcemy zrobić wszystko, by doprowadzić do wybudzenia Witka. Każda złotówka jest dla nas na wagę złota. Będziemy wdzięczni za okazaną pomoc – wierzymy, że wspólnymi siłami uda się wygrać tę nierówną walkę!

Ela, żona Witka

Wybierz zakładkę
Sortuj według