
Życie Wojtusia zostało podporządkowane nieuleczalnej chorobie! Pomóż!
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
31 lipca 2026 roku nasze życie całkowicie się zmieniło. Tego dnia usłyszeliśmy diagnozę, na którą żaden rodzic nie jest w stanie się przygotować – nasz ukochany synek Wojciech zachorował na nieuleczalną chorobę – cukrzycę typu 1.
Do dziś trudno nam pogodzić się z tą wiadomością. Jeszcze chwilę wcześniej cieszyliśmy się zwykłą codziennością, a dziś uczymy się żyć z chorobą, która będzie towarzyszyć naszemu synkowi przez całe życie.
Od teraz każdy dzień to regularne podawanie insuliny, ciągłe kontrolowanie poziomu cukru, dokładne planowanie każdego posiłku, pomiary glikemii także w dzień i w nocy, nieustanny strach, aby nie doszło do hipoglikemii lub hiperglikemii, które mogą stanowić bezpośrednie zagrożenie dla jego zdrowia i życia.

Każdy dzień to walka o bezpieczeństwo naszego dziecka. Uczymy się codziennego funkcjonowania od nowa i robimy wszystko, aby zapewnić Wojtkowi jak najlepszą opiekę. Wiemy, że przed nami długie lata leczenia, regularnych wizyt u specjalistów, zakupu sensorów do monitorowania glukozy, sprzętu medycznego oraz wielu innych wydatków związanych z jego chorobą.
Dziś, oprócz codziennej walki z chorobą naszego dwuletniego synka, mierzymy się również z bardzo trudnymi warunkami mieszkaniowymi oraz dodatkowymi kosztami życia i leczenia. Każdy dzień przynosi nowe wyzwania. Staramy się być silni dla naszych dzieci, jednak nie ukrywamy, że jest nam bardzo ciężko.
Będziemy dozgonnie wdzięczni za każde wsparcie. Nawet najmniejszy gest ma dla nas ogromne znaczenie. Jeśli nie możesz nam pomóc finansowo, prosimy, udostępnij tę zbiórkę i przekaż historię naszego synka dalej.
Dziękujemy z całego serca za poświęcony czas, każde dobre słowo, modlitwę i okazaną pomoc. Wierzymy, że dzięki ludziom o wielkich sercach łatwiej będzie nam przejść przez ten bardzo trudny czas.
Rodzice Wojtusia