
Wojciech Bargieł, 13 years old
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthWesprzyj Wojciecha!
Kiedy 2 marca usłyszałem diagnozę Wojtka „cukrzyca typu 1”, świat na chwilę zatrzymał się w miejscu, bo nikt nie jest przygotowany na takie słowa, zwłaszcza gdy dotyczą własnego dziecka. Od tamtego dnia nasze życie zmieniło się o 180 stopni, a każdy dzień to nauka, czuwanie i ciągła walka o stabilizację poziomów cukru, które potrafią spadać i rosnąć zupełnie bez zapowiedzi.
Wojtek przeszedł dwutygodniowy pobyt w szpitalu, a my, jako rodzice, musieliśmy nauczyć się funkcjonować w zupełnie nowej rzeczywistości, pełnej alarmów, pomiarów i nieprzespanych nocy. Sprzęt pomaga, ale bywa zawodny: sensory przekłamują, alarmują w środku nocy, a każdy sygnał to natychmiastowy strach, czy tym razem to prawdziwy spadek, czy błąd urządzenia. Mimo choroby nasz syn wrócił do szkoły, do kolegów i swoich pasji, bo Wojtek kocha piłkę nożną i wędkarstwo, które dają mu radość i poczucie normalności, choć nawet przy treningach musimy pilnować cukrów bardziej niż czegokolwiek innego. Czasem jedna bułka w szkole potrafi wywołać dramatyczny spadek, którego nikt nie potrafi przewidzieć, a my jako rodzice wciąż uczymy się reagować szybciej i mądrzej.
Robimy wszystko, by choroba nie odebrała mu dzieciństwa, marzeń i możliwości, ale codzienne leczenie, sensory, osprzęt, dodatkowe wizyty i potrzeby związane z cukrzycą generują koszt, którego nie jesteśmy w stanie udźwignąć sami. Dlatego proszę z całego serca o wsparcie naszego syna w tej trudnej drodze. Każda pomoc to dla Wojtka większe bezpieczeństwo, spokojniejsza noc i szansa, by mógł dalej robić to, co kocha. Bez strachu, że cukrzyca mu to odbierze.
Rodzice