Urgent!
Wojtuś Cichoń - main photo

Straciliśmy już dwóch synków, nie możemy stracić i jego❗️Pomóż Wojtusiowi w tej najtrudniejszej walce!

Fundraiser goal: leczenie, rehabilitacja i sprzęt medyczny

Fundraiser organizer:
Wojtuś Cichoń, 2 years old
Gdynia, pomorskie
Skrajne wcześniactwo, zamartwica urodzeniowa, dokomorowy krwotok 3 stopnia, krwotok do móżdżku i tylnego dołu czaszki, wodogłowie pokrwotoczne, zmiany zanikowe mózgowia, dysplazja oskrzelowo- płucna, retinopatia, mózgowe porażenie dziecięce połowicze
Starts on: 3 January 2026
Ends on: 2 February 2026
PLN 60,929(28.64%)
Still needed: PLN 151,836
DonateDonated by 782 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0755843
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax to me

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0755843 Wojciech
Available payment methods:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regular support provides Wojciech a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.

Fundraiser goal: leczenie, rehabilitacja i sprzęt medyczny

Fundraiser organizer:
Wojtuś Cichoń, 2 years old
Gdynia, pomorskie
Skrajne wcześniactwo, zamartwica urodzeniowa, dokomorowy krwotok 3 stopnia, krwotok do móżdżku i tylnego dołu czaszki, wodogłowie pokrwotoczne, zmiany zanikowe mózgowia, dysplazja oskrzelowo- płucna, retinopatia, mózgowe porażenie dziecięce połowicze
Starts on: 3 January 2026
Ends on: 2 February 2026

Fundraiser description

Bardzo pilnie potrzebna jest pomoc dla malutkiego chłopczyka, który na drugim końcu świata znalazł się w bardzo poważnym stanie i pilnie potrzebuje leczenia! Nikt nie spodziewał się tego, co nastąpi… Wojtuś jak najszybciej musi przejść pilną operację neurochirurgiczną. W jego obecnym stanie powrót do Polski wiąże się z bardzo dużym ryzykiem.

Jego rodzice pochowali już dwoje dzieci… Muszą zrobić wszystko, by ratować Wojtusia. Bardzo prosimy o pomoc — liczy się każda złotówka i każda minuta!

Wojciech Cichoń

„Kochani, po raz kolejny znaleźliśmy się w sytuacji, która przerasta nasze siły. Być może niektórzy z Was pamiętają naszą historię… Kiedy po latach starań dowiedzieliśmy się, że będziemy mieć trojaczki, byliśmy bardzo szczęśliwi. Niestety nie trwało to długo…

W 26. tygodniu ciąży konieczne było cesarskie cięcie, ratujące życie naszych dzieci. Michałek odszedł po jednym dniu. Piotruś żył i walczył przez 70 dni. Przeżył tylko trzeci muszkieter — Wojtuś. Nasze maleństwo, nasze szczęście. Do dziś Wojtuś zmaga się ze skutkami skrajnego wcześniactwa. Ma za sobą wiele miesięcy walki w szpitalach i ogrom operacji.


Wojciech Cichoń

W październiku udało się zebrać środki potrzebne na terapię komórkami macierzystymi w Bangkoku. Tamtejsi specjaliści mają ogromne doświadczenie w leczeniu takich dzieci jak Wojtek, a terapia miała pomóc w odbudowie układu nerwowego i dać szansę na dalszy rozwój. Wyjechaliśmy do Bangkoku pełni nadziei, nie wiedząc, że los przygotował dla nas kolejny dramat.

Sama terapia komórkami macierzystymi przebiegła bardzo dobrze i była dla Wojtusia korzystna. Po jej zakończeniu zostaliśmy jeszcze około tygodnia w Tajlandii na spokojnej obserwacji.Niestety w tym czasie u Wojtusia rozwinęło się zapalenie płuc. Przez blisko dwa tygodnie nie udawało się skutecznie zbić wysokiej temperatury, mimo leczenia. Dopiero po przewiezieniu do bardziej specjalistycznego ośrodka zmieniono antybiotykoterapię i udało się opanować infekcję.

W trakcie pogłębionej diagnostyki wykonano szczegółowe badania obrazowe, które wykazały, że w wyniku długotrwałej gorączki oraz zaburzeń pracy zastawki doszło do nadmiernego drenażu płynu mózgowo-rdzeniowego i powstania krwiaka podtwardówkowego z uciskiem na mózg. Taki stan wymaga pilnego leczenia operacyjnego — wymiany zastawki na programowalną oraz odbarczenia (drenażu) krwiaka!

Wojciech Cichoń


Aktualny szpital nie rekomenduje podjęcia leczenia operacyjnego na miejscu i wskazuje na konieczność powrotu do Polski. Tymczasem transport Wojtusia w obecnym stanie wiąże się z bardzo dużym ryzykiem — ze względu na ucisk w obrębie mózgu, zmiany ciśnienia podczas lotu oraz prawdopodobną konieczność międzylądowania. Bardzo boimy się o bezpieczeństwo naszego synka…

Równolegle konsultowaliśmy się z lekarzem w Polsce, który prowadzi Wojtusia od lat i zakładał mu układ zastawkowy. On również potwierdził konieczność wymiany zastawki i odbarczenia krwiaka. Otrzymaliśmy także pisemny plan leczenia i wycenę z innego, wyspecjalizowanego szpitala w Bangkoku, który jest gotowy przeprowadzić tę operację.
Wojtuś nie może czekać.

Dlatego musimy uruchomić zbiórkę, aby zabezpieczyć możliwość natychmiastowego leczenia, hospitalizacji oraz dalszej opieki. Musimy być przygotowani również na ewentualną dłuższą hospitalizację, dalsze leczenie, rehabilitację lub zakup niezbędnego sprzętu medycznego — ponieważ dziś nie jesteśmy w stanie przewidzieć, jak dokładnie rozwinie się sytuacja. Zbiórka ma umożliwić szybkie podjęcie leczenia w sytuacji, gdy decyzje formalne lub organizacyjne mogą się opóźniać.

Kochani, dziękujemy za wszystko, co zrobiliście dla nas do tej pory. Jeśli tylko możecie — pomóżcie nam raz jeszcze. Tu chodzi o naszego synka, jedynego, jaki nam pozostał.
Z całego serca prosimy o pomoc.

Rodzice Wojtusia"

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 10
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 10

    Uda się

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20