Gdy zaczyna się dzień, nie czuję szczęścia, lecz strach, co przyniosą kolejne godziny... Poranki są najgorsze, bo choroba atakuje skoro świt, jak w zegarku... Pierwszy atak jest zawsze rano, gdy Oli tylko otworzy oczy. Serce pęka, gdy widzę go w tym stanie... To strach, to bezradność, to ból, że ...