Nadal nie potrafię zrozumieć, jak do tego wszystkiego doszło. Mimo że mama była coraz starsza, wciąż spędzała aktywnie czas. Bardzo lubiła jeździć na rowerze, a o porannych przejażdżkach mówiła, że dają jej one „powera” na cały dzień. Radość dawało jej też gotowanie, zawsze testowała przepisy dań...