Your browser is a bit unusual and some website features may not work properly.
We recommend checking your settings and enabling cookies.
Mój syn miał przyjść na świat w ciszy oczekiwania, w ramionach gotowych na pierwszy płacz, lecz pospieszył się o dwanaście długich tygodni. Urodzony w 28. tygodniu ciąży, maleńki, kruchy, z poważną wadą rozwojową, które sprawiło, że od pierwszej sekundy jego życie było walką. Zamiast kołyski był ...
You can help each month