Jesienią 2009 roku usłyszałam słowo, które zmienia wszystko, nowotwór... Wtedy lekarze mówili, że to zmiana niezłośliwa, że trzeba ją obserwować, kontrolować, mieć nadzieję. Uwierzyłam, że los dał mi ostrzeżenie, nie wyrok. Siedem lat później przyszło kolejne uderzenie, tym razem bez złudzeń, now...