Nasze szczęśliwe życie prysło jak bańka mydlana w listopadzie 2019 roku. To wtedy nasz synek, Makar miał pierwszy atak padaczki. Zdecydowano o leczeniu farmakologicznym. Na początku ataki pojawiały się tylko w nocy, jednak po dwóch zaczęły pojawiać się całą dobę. Podczas długiego pobytu w szpital...