18 maja 2026 roku zapamiętam już do końca życia. Byłam akurat w Austrii, gdy mój ukochany mąż uległ nieszczęśliwemu wypadkowi. Poślizgnął się tuż przed wejściem do domu i uderzył głową o beton. Nikogo nie było wtedy w pobliżu. Dopiero rano mama znalazła go nieprzytomnego. To cud, że jeszcze żył! ...