Codziennie patrzę na mojego syna Bartka. Na niemal 15-letniego chłopca, który powoli zaczyna stawać się mężczyzną. Widzę ból, walkę z własnym ciałem. Wiem, niestety, że zamiast pierwszych rozterek miłosnych, wyboru dobrego liceum, czy wieczornych wyjść z kolegami, czeka go dożywotnia walka o popr...