Your browser is a bit unusual and some website features may not work properly.
We recommend checking your settings and enabling cookies.
Po narodzinach synka nic nie wskazywało na problemy, z którymi dziś będzie się mierzył. Kiedy skończył roczek, zaczęliśmy się martwić. Zauważyliśmy, że nie reaguje na swoje imię, nie wskazuje palcem, dziwnie się zachowuje. Diagnoza powaliła nas z nóg. Wtedy mało co wiedzieliśmy o autyzmie… Z czas...