Do tej pory mam przed oczami ten obraz. Styczeń 2025 roku, szpitalna sala i głos lekarza, który odbija się od ścian i brzmi jak tępe echo. Usłyszałam wtedy, że zostało mi pół roku życia i powinnam pożegnać się z rodziną... Zaczęło się niewinnie, w 2024 roku. Od pewnego czasu czułam, że coś jest n...