Your browser is a bit unusual and some website features may not work properly.
We recommend checking your settings and enabling cookies.
Lubiłem moją prawą rękę. Mogłem się nią przywitać, napisać coś na kartce, uderzyć pałeczką w bęben perkusyjny do rytmu. Służyła mi dobrze przez ponad 47 lat, aż do tego feralnego sierpniowego dnia… Nieszczęśliwy wypadek w pracy odebrał mi ją brutalnie na zawsze. Pozostał kikut, bóle fantomowe i p...