Gdybym tylko mogła, wyrwałabym z kalendarza datę 28 grudnia 2024 roku. To właśnie wtedy doszło do tragedii, która zmieniła całe nasze życie. Dawid wstał rano do łazienki, wrócił do pokoju i się położył. Nagle powiedział jedno słowo: „narty”. Nie wiedziałam, o co chodzi, bardzo się zaniepokoiłam. ...