Tyle razy usłyszałam, że to normalne... Że chłopcy zawsze rozwijają się wolniej, że bliźniaki nie muszą zachowywać się tak samo, że przesadzam. Nie wiedziałam, co się dzieje, ale czułam, że coś jest nie tak. Nie można oszukać serca matki, uśpić jej strachu. Oliwier zaczął siedzieć, chodzić, mówić...