Anielka przyszła na świat w ciszy – bez krzyku i bez płaczu. Pierwsze minuty pamiętamy, jakby to był horror. Nasza maleńka dziewczynka umierała! Nie mogliśmy jej wziąć na ręce, przytulić i powiedzieć, jak bardzo ją kochamy. Mogliśmy tylko wierzyć, że uda się ją ocalić… Nasza córeczka dostała 4 pu...