To miał być zwykły dzień, wypełniony pracą gospodarską. Mój syn czuł się dobrze, nie narzekał na samopoczucie. Jechaliśmy ciągnikiem, gdy zupełnie nagle Piotrek zasłabł. Natychmiast ściągnęliśmy go na ziemię i z przerażeniem zorientowaliśmy się, że nie wykazuje żadnych funkcji życiowych! Zdarzył ...