Your browser is a bit unusual and some website features may not work properly.
We recommend checking your settings and enabling cookies.
Dzień, w którym na świat przyszedł nasz synek, był tym najszczęśliwszym w naszym życiu. Niestety, to co działo się później, sprawiło, że zaczęliśmy drżeć o przyszłość naszego Olusia. Synek urodził się dwa tygodnie po terminie. Po porodzie był bardzo zmęczony, owinięty pępowiną i nie płakał jak wi...