Julka była zdrowym, radosnym dzieckiem. Nie myślałam, że kiedykolwiek spotka nas taka tragedia. Z dnia na dzień złapała infekcję, która rozpętała prawdziwe piekło. Córeczka trafiła do szpitala z bardzo wysoką gorączką, z każdą godziną było gorzej. W końcu straciliśmy z nią kontakt. Po licznych ba...