Mój ukochany mąż Antoni ma 48 lat i jeszcze 2 miesiące temu był sprawnym, aktywnym, w pełni pracującym człowiekiem. Nic nie zapowiadało takiego nieszczęścia, które nas spotkało. W grudniu Antoni zaczął coraz bardziej narzekać na bolący bark i związane z tym osłabienie ręki. Nie mieliśmy pojęcia c...