Your browser is a bit unusual and some website features may not work properly.
We recommend checking your settings and enabling cookies.
Jedna chwila, ułamek sekundy. Mi udało się cudem przeżyć, Mariusz tamtego dnia zginął. Jechaliśmy motocyklem z Redy do Wejherowa. Na przeciwległym pasie ruchu pojawił się samochód dostawczy, który nagle zaczął wykonywać manewr zawracania. Wjechał na nasz pas i nie ustąpił pierwszeństwa. Nie było ...