Nasza córeczka Tosia zawsze była małym wulkanem energii, dzieckiem, którego nie dało się zatrzymać ani na chwilę. Dlatego pierwsze poranki, kiedy nie mogła stanąć na nóżkę, a jej chód stawał się dziwny i niepokojący, budziły w nas lęk, którego nie umieliśmy nazwać. Czekaliśmy trzy długie tygodnie...
You can help each month