
"To nie czas się żegnać, córeczko..." – tylko tydzień, by uratować życie Marysi!
Fundraiser goal: Leczenie neuroonkologiczne w szpitalu Bambino Gesu w Rzymie
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Fundraiser goal: Leczenie neuroonkologiczne w szpitalu Bambino Gesu w Rzymie
Fundraiser result
Niedziela, 14.10.2018
Marysia dość spokojnie przetrwała weekend, choć denerwowała się podczas wczorajszych ćwiczeń z ciocią Gosią, a dziś po południu obudziła się z płaczem (po podaniu paracetamolu powoli się uspokoiła). Nie gorączkuje, parametry na monitorze są w porządku. Dostaje planowo leki dożylnie (przez cewnik centralny) i doustnie (przez sondę), ma specjalną mieszankę żywieniową, podawaną przez sondę za pomocą rurki sterowanej przez osobną pompę.
Wciąż prosimy o modlitwę. Wierzymy, że Marysia będzie żyła!

Wtorek, 09.10.2018
Dziś dzień pełen emocji. Marysia między 14, a 15 opuściła szpital i pojechała karetką na lotnisko. Tam została przeniesiona do samolotu medycznego i razem z tatusiem, w asyście przesympatycznych specjalistów z Air Med Escort, poleciała do Rzymu. Lot zajął im dwie godziny, Marysia dobrze go zniosła, do szpitala Dzieciątka Jezus dojechała na 18:30. Naszym przyjaciołom dziękujemy za wsparcie i życzliwe towarzyszenie. Oczywiście będziemy dalej pisać o postępach w leczeniu Marysi, gdziekolwiek się znajdziemy.




