
Moja żona zmarła, a ja zostałem sam na polu walki o zdrowie mojej córki❗️Proszę, pomóż!
Fundraiser goal: Zakup podnośnika sufitowego, dostosowanie mieszkanie
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
1 monthly supporterYour Recurring Donations may appear here.
Donate every month- Jadwigastarted monthly donation
Fundraiser goal: Zakup podnośnika sufitowego, dostosowanie mieszkanie
Fundraiser description
Zosia urodziła się z mózgowym porażeniem czterokończynowym oraz nabytym zniekształceniem kończyn. Ta diagnoza jest jak wyrok – córka już do końca życia będzie zmagała się z bólem i ograniczeniami. Przez te wszystkie lata razem z żoną walczyliśmy razem o zdrowie naszego dziecka. Dziś jednak zostałem na polu tej bitwy sam.
Moja żona zmarła 7 grudnia 2025 roku. Byliśmy razem na dobre i na złe, wspólnie dbając o przyszłość naszej rodziny, starając się z całych sił zapewnić zdrowie i bezpieczeństwo naszym dzieciom. Dziś mierzę się z ogromną stratą, jednak wiem, że muszę być silny – dla mojej rodziny.

Życie Zosi w niczym nie przypomina tego, które wiodą jej rówieśnicy. Córka wymaga stałej opieki i pomocy w najprostszych czynnościach – nie potrafi sama siedzieć, jeść, ubrać się czy samodzielnie poruszać. Oprócz tego Zosia zmaga się z zaburzeniami mowy i licznymi deficytami w zakresie koordynacji wzrokowo-ruchowej czy koncentracji.
Córkę trzeba nosić. Choć zakupiliśmy wózek elektryczny, przetransportowanie Zosi z mieszkania do samochodu to ogromne wyzwanie. Dlatego konieczne jest przystosowanie mieszkania i zamontowanie podnośnika, który pozwoli na bezpieczne przemieszczanie córki.

Zosia ma również młodszego brata, Karola. Okrutny los sprawił, że zostaliśmy sami, w trójkę – bez ukochanej żony i mamy. Wiem, że muszę teraz być silny dla moich dzieci. Muszę zrobić wszystko, by zapewnić im jak najlepszą przyszłość, zadbać o ich zdrowie i bezpieczeństwo. Wiem jednak też, że sam nie jestem w stanie temu wszystkiemu sprostać.
Koszty, które muszę ponieść, są ogromne, więc dziś ponownie zwracam się z prośbą o wsparcie. Już raz bardzo nam pomogliście i jestem Wam za to niezmiernie wdzięczny. Teraz jednak potrzebujemy Was bardziej niż kiedykolwiek. Proszę, pomóżcie nam!
Rafał, tata Zosi