
Za bardzo kocham życie… Pomóż mi zdobyć drogi lek!
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Myślę, że wiele osób po usłyszeniu takiej diagnozy pewnie by się załamało. Na szczęście nie leży w mojej naturze zamartwianie się czy smucenie. Potrzebowałam tylko chwili, by oswoić się ze słowami lekarzy. By zrozumieć i wytłumaczyć sobie to, co dzieje się w moim życiu. Sił i chęci do walki mam wiele! Największą przeszkodą okazała się informacja o braku możliwości leczenia dla mnie…
Stwardnienie rozsiane to okrutna choroba. Szybko postępuje, odbiera sprawność, samodzielność i radość z życia. U mnie wszystko zaczęło się niewinnie — problemy z równowagą, podwójne widzenie. Ponadto trudności z gwałtownym siadaniem i wstawaniem. Moment, w którym zaczęły zlewać mi się litery w moich ulubionych krzyżówkach, był dla mnie najgorszy. Nie chciałabym, żeby choroba kiedykolwiek odebrała mi codzienne czynności, samodzielność czy hobby.
Mam 27 lat i nie chce czekać, aż mój stan będzie się pogarszał. Teraz dostępne i refundowane mam tylko podstawowe medykamenty. Niestety okazuje się, że właśnie tak wygląda proces leczenia w Polsce. Abym mogła otrzymać lek o najwyższej skuteczności, moja choroba musi znacznie postępować. Ja nie chcę na to czekać! Nie chcę przyjmować tych o niskiej skuteczności, gdy wiem, że są inne rozwiązania…
Ze względu na brak możliwości otrzymania leku, niestety sama muszę opłacić sobie terapię za granicą kraju. Koszty są ogromne, nie jestem w stanie zgromadzić takiej sumy. Jestem świadoma, że ta kwota może realnie uratować moją sprawność. Stąd mój apel o pomoc.
Mam niespełna 27 lat i jestem zdeterminowana, by nie poddać się chorobie.
Z gry dziękuję wszystkim dobrym sercom, Zuza