Fundraiser finished
Aneta Gronowicz - main photo

120 centymetrów cierpienia... Ratuj resztki sprawności Anety❗️

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, turnusy rehabilitacyjne

Fundraiser organizer:
Aneta Gronowicz, 48 years old
GOSTYŃ, wielkopolskie
Achondroplazja, karłowatość przysadkowo-mózgowa, parapareza spastyczna
Starts on: 6 September 2024
Ends on: 20 October 2025
PLN 26,754(50.3%)
Donated by 421 people

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0088666 Aneta

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, turnusy rehabilitacyjne

Fundraiser organizer:
Aneta Gronowicz, 48 years old
GOSTYŃ, wielkopolskie
Achondroplazja, karłowatość przysadkowo-mózgowa, parapareza spastyczna
Starts on: 6 September 2024
Ends on: 20 October 2025

Fundraiser result

Kochani, 

dziękuję Wam za wszystko! Za wpłaty, słowa otuchy i wiarę w moje możliwości. 

Z Wami moja codzienność jest znacznie łatwiejsza!

Aneta

Fundraiser description

Kiedyś, mimo mojej okrutnej choroby, czułam, że mogę wszystko... Podnosiłam ciężary, byłam aktywna zawodowo, wiodłam życie szczęśliwej osoby. Dziś, pozbawiona niemal wszelkiej niezależności, zapadam się w otchłań. Boję się... Ile jeszcze można stracić?!

Mam 46 lat i tylko 120 cm wzrostu. Od dzieciństwa choruję na achondroplazję. Cierpię również na wrodzoną karłowatość przysadkową, która tylko przykłada się do mojego nieszczęścia. To nieszczęście to niedowład nóg, który 5 lat temu zrzucił mnie na wózek inwalidzki...

W 2006 r. poznałam męża, rok później się pobraliśmy. Znaleźć faceta, który pokocha cię taką, jaką jesteś — bezcenne. Jednak gdy widzę, że opieka nade mną wyniszcza najukochańszą osobę w moim świecie, pęka mi serce… Paweł się nie skarży, ale w jego oczach widać ból i zmęczenie… Jego kręgosłup nie daje już rady dźwigać mojego coraz cięższego ciała. Cierpię, bo on cierpi…

Aneta Gronowicz


Wszelkie próby ratowania mojego zdrowia okazały się katastrofą… Dzisiaj moim jedynym ratunkiem jest niezwykle kosztowna, intensywna rehabilitacja. Powinna być też regularna, jednak przez nawracające, niezwykle bolesne infekcje układu moczowego, nie zawsze jestem w stanie ćwiczyć. Cewnik ciągle się zatyka, pojawia się krew, muszę nosić pampersy… Myślałam, że to niemożliwe, ale moje życie znów się pogorszyło… 

Wiem, że już nigdy nie wstanę na nogi, jednak jeśli przestanę ćwiczyć, będę mogła jedynie leżeć w łóżku. Tak bardzo tego nie chcę! Jestem załamana! Każdy centymetr mojego ciała, który kiedyś pozwalał mi walczyć o marzenia, teraz stał się więzieniem. Nie chcę tak żyć! Znów zdecydowałam się prosić o pomoc. Chowam do kieszeni wstyd, bo jakie ma on znaczenie, gdy czujesz, że znikasz…?

Coraz ciężej mi żyć w zgodzie z losem, jaki mnie spotkał… Jednak póki nadal mam nadzieję na zachowanie choć odrobiny sprawności, będę walczyć! W końcu jestem małym, wielkim człowiekiem! Bardzo proszę o Waszą pomoc w opłaceniu dalszego leczenia i rehabilitacji.

Aneta

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100

    Trzymaj się pozdrawiam

  • Rafał Zimowski
    Rafał Zimowski
    Share
    PLN 100
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • D i K  Biały
    D i K Biały
    Share
    PLN 500

    Trzymaj się i pozdrowienia

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Agata J
    Agata J
    Share
    PLN 20

Aneta Gronowicz is still fighting for recovery. Support the current fundraiser.

DonateDonate