Fundraiser finished
Anna Walasek - main photo

PILNE: Ania została mamą, 5 miesięcy później doznała udaru❗️Pomóż nam zawalczyć o jej życie❗️

Fundraiser goal: Półroczny pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym, leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Anna Walasek, 37 years old
Mińsk Mazowiecki, mazowieckie
Krwotok mózgowy do pnia mózgu, niewydolność serca, przewlekła niewydolność oddechowa, zespół porażenny
Starts on: 13 October 2023
Ends on: 1 January 2024
PLN 194,698(101.68%)
Donated by 2819 people

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0363382 Anna

Fundraiser goal: Półroczny pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym, leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Anna Walasek, 37 years old
Mińsk Mazowiecki, mazowieckie
Krwotok mózgowy do pnia mózgu, niewydolność serca, przewlekła niewydolność oddechowa, zespół porażenny
Starts on: 13 October 2023
Ends on: 1 January 2024

Fundraiser result

Napisać dziękuję to tak jakby nic nie napisać...

Słowami bardzo ciężko wyrazić wdzięczność, którą czuję. 

Dziękuję Wam za wsparcie i każdą przekazaną złotówkę. Dziękuję za obecność w trudnych chwilach. Dzięki Wam moja walka o żonę stała się odrobinę łatwiejsza.  

Mam nadzieję, że dobro, którym tak licznie nas obdarowaliście wróci do Was ze zdwojoną siłą!

Kamil – mąż Ani

Fundraiser description

Byliśmy szczęśliwym małżeństwem, ja i moja żona – 35-letnia Ania. W kwietniu tego roku na świat przyszedł nasz wyczekiwany synek – Nikoś. Każdego dnia cieszyliśmy się życiem i wspólnym wychowywaniem dziecka. Wszystko było takie, jak sobie wymarzyliśmy.

Niestety nasze szczęście trwało krótko. 6 września wszystko się zmieniło. Był piękny słoneczny dzień, wybraliśmy się w odwiedziny do domu rodzinnego żony. W pewnym momencie Ania poczuła nagły, silny ból głowy i brak czucia w lewej ręce. Nie czekałem ani chwili dłużej – natychmiast chwyciłem za telefon i wezwałem pogotowie.

Potem wszystko rozegrało się w ciągu kilku minut. Ania słabła, zaczęła bełkotać, ostatnie wypowiedziane kilkukrotnie słowa brzmiały "malutkie dziecko", aż w końcu straciliśmy z nią kontakt. Przestała oddychać!

Z pomocną rodziny staraliśmy się utrzymać Anie przy życiu do przyjazdu karetki, wykonując resuscytacje. Nigdy wcześniej tak bardzo nie bałem się, jak wtedy.          Nie mogłem pojechać do szpitala, zostałem w domu z naszym synkiem. W nocy zadzwonił telefon, usłyszałem: "Pana żona doznała rozległego udaru krwotocznego, stan jest krytyczny, z medycznego punktu widzenia nie ma szans na przeżycie, można przyjechać, pożegnać się z żoną".

Cały mój świat w jednej sekundzie runął. Jak to mam pożegnać się z żoną? Przecież zaledwie kilka miesięcy temu zostaliśmy rodzicami wspaniałego dziecka, które potrzebuje mamy, potrzebuje nas dwojga! To niemożliwe...

Ania przeżyła dobę, po kolejnych badaniach lekarze zdecydowali się na operację zabezpieczenia uszkodzonych naczyń. Wszystko przebiegło zgodnie z planem. Anię wprowadzono w śpiączkę farmakologiczną, nie była w stanie samodzielnie oddychać.

Po około dwóch tygodniach pobytu na oddziale intensywnej terapii zaczęto ją wybudzać. Niestety w jej organizm wdały się ostre stany zapalne, między innymi zapalenie płuc oraz gruczołów piersiowych ze względu na przerwane karmienia dziecka.

Dzięki ogromnej pracy specjalistów, silnej woli życia, dziś jej stan jest stabilny, ale nadal bardzo ciężki. W chwili obecnej przebywa na oddziale neurologii. Ania słyszy i rozumie nas, jest w stanie ruszyć prawą ręką, prawą nogą oraz otworzyć oczy, co daje nam motywację do walki o jej samodzielność.

Ania potrzebuje intensywnej, całodobowej opieki w specjalistycznym ośrodku rehabilitacji z udziałem neurologa, fizjoterapeuty, neurologopedy i wielu innych specjalistów. Przed nami na pewno długie miesiące, a nawet lata żmudnej i kosztownej rehabilitacji (miesięczny koszt wynosi kilkadziesiąt tysięcy złotych).

Liczymy na Waszą pomoc! Tutaj naprawdę liczy się czas, każdy dzień bez rehabilitacji odbiera jej szansę na powrót do nas. Wierzymy, że dobro wraca!

Dziękujemy za każde wsparcie!

Kamil, mąż Ani

Anna Walasek

Kwota zbiórki jest kwotą szacunkową.

Select a tag
Sort by
  • Patrycja Piecychna
    Patrycja Piecychna
    Share
    PLN 100
  • Jacek Teper
    Jacek Teper
    Share
    PLN 100
  • Urszula Skalmierska
    Urszula Skalmierska
    Share
    PLN 120
  • Jacek Teper
    Jacek Teper
    Share
    PLN 50
  • Wiola
    Wiola
    Share
    PLN 20

    Trzymam kciuki żeby Ania wróciła do zdrowia.

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20

This fundraiser has finished, but Anna Walasek still needs your help.

DonateDonate