

11-letni Olek kontra GUZ MÓZGU❗️Pomóż mu wrócić do zdrowia❗️
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Donate via text
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Jestem mamą 11-letniego Olka i błagam Was o wsparcie! 4 kwietnia 2024 roku nasze życie rozpadło się na kawałki. Od dwóch tygodni mój syn skarżył się na silne bóle głowy. Męczyły go nieustające wymioty. Nie wiedziałam co się dzieje, byłam przerażona. Gdy nic nie pomagało pojechaliśmy na SOR. Tam usłyszałam druzgocącą prawdę.
Początkowo lekarze podejrzewali zapalenie opon mózgowych. Skierowali Olka na tomograf komputerowy. Miałam wypełnić zgodę na podanie kontrastu. Wtedy zrozumiałam, że dzieje się coś poważniejszego niż przypuszczałam. Po chwili wyszła do nas pani doktor – "Znaleźliśmy guza, to nowotwór." – powiedziała. Zamarłam. Już nigdy nie zapomnę tej chwili.
Świat się zatrzymał, a ja musiałam patrzeć, jak mój synek trafia na stół operacyjny. Lekarze najpierw ratowali mu życie, odbarczając płyn rdzeniowy z głowy. Dwa dni później podjęli kolejną, bardzo ryzykowną operację – usunięcia guza z szyszynki. Udało się wyciąć 3/4 nowotworu. Resztę miała zniszczyć chemia i radioterapia. Rozpoczęliśmy leczenie – pod koniec kwietnia – chemia, w sierpniu protonoterapia. Nastały miesiące cierpienia, strachu i bólu.

Dziś Olek jest po leczeniu, ale nasza walka się nie skończyła. Co trzy miesiące syn przechodzi bolesne punkcje lędźwiowe, rezonanse głowy i kręgosłupa. Jesteśmy pod stolą kontrolą onkologów, okulistów, neurologów, endokrynologów i nefrologów. Gdy Olek miał 5 lat przeszedł operację usunięcia nerki z powodu jej dysfunkcji. Kolejny rezonans zadecyduje o tym, czy możemy rozpocząć rehabilitację.
Proszę Was z całego serca – pomóżcie nam stanąć na nogi. Koszty konsultacji, dojazdów i rehabilitacji są naprawdę duże. Jest nam coraz trudniej opłacać wszystko z własnej kieszeni. Do tego ta myśl, że nowotwór bywa nieprzewidywalny i mógł nie powiedzieć jeszcze ostatniego słowa bardzo na smuci. Boimy się, że do dalszej walki zabraknie nam pieniędzy.
Chcemy dać szansę Olkowi na normalne życie, ale bez Waszej pomocy to niemożliwe. Nasz syn przeszedł już tak wiele – nie pozwólmy, by brak środków odebrał mu to, o co tak dzielnie walczył przez ostatnie miesiące. Będziemy wdzięczni za Wasze wsparcie!
Rodzice Olka
