5kRUN dla Dzieciaków

duwerka
organizator skarbonki

Mam na imię Weronika. Jestem szczęśliwą żoną i mamą dwójki wspaniałych dzieci. Od 8 lat zawodowo jestem związana z Fundacją "Dom w Łodzi". Od pierwszego łódzkiego Maratonu DOZ brałam w nim udział jako kibic. Razem z naszymi wolontariuszami tworzyłam strefy kibicowania wspierając biegaczy, którzy nie tylko podejmowali wysiłek sportowy, ale postanowili przy tym zrobić coś dla innych - podejmując cel charytatywny. Z roku na rok coraz bardziej kibicowałam i podziwiałam, ale przede wszystkim tych, którzy nie biegali zawodowo, nie ćwiczyli na co dzień, a jednak stawiali czoła wyzwaniu przebiegnięcia 10 km podczas imprezy dla biegaczy tylko po to, by pomóc potrzebującym. Wtedy nie byłabym w stanie przebiec bez zadyszki nawet kilometra. Zainspirowała mnie przede wszystkim zaprzyjaźniona drużyna pracowników Fundacji "Dbam o Zdrowie" (Elu - dziękuję)... Po urodzeniu drugiego dziecka zaczęłam biegać dla zdrowia, a kiedy zobaczyłam, że to co miesiąc wcześniej było nieosiągalne, staje się realne, postawiłam sobie cel - przebiec 10 km w najbliższym DOZ Maratonie dla moich fundacyjnych dzieci. One każdego dnia zmagają się z górami, które wydają się nie do pokonania. A jednak sięgają tam, gdzie wzrok i wyobraźnia nie sięga. Mierzą się z przewlekłymi chorobami, niepełnosprawnością... nie mają rodziców, którzy dają poczucie bezpieczeństwa w trudnych chwilach. Na szczęście są w miejscu, w którym mogą marzyć i osiągać sukcesy. Każdego dnia spotykają ludzi, którzy pomagają im maleńkimi krokami zdobywać osobiste szczyty. Jako pracownicy, nigdy nie zastąpimy dzieciom rodziców, ale możemy zrobić wszystko, by dać im perspektywy lepszego jutra. Wielokrotnie nasze dzieci dzięki uporowi i ogromnemu wsparciu wychowawców i rehabilitantów udowadniały, że można robić rzeczy, o które nikt ich nie podejrzewał - stawiać kroki, choć prognozy nie dawały szans na wstanie z łóżka, wypowiadać słowa, choć wszystko wskazywało na to, że się nie da, jeździć na rowerze, pomimo częściowego niedowładu i wielu osób sceptycznie patrzących na zaciekłe próby, tańczyć, choćby i na wózku... Można ŻYĆ, chociaż prognozy były raczej pesymistyczne...

W tym roku na imprezie biegowej DOZ nie ma dystansu 10 km... na półmaraton nadal jestem za słaba ;) Postanowiłam przebiec chociaż te 5 km, aby spełnić swoje małe marzenie, ale i pomóc spełniać je dzieciakom z Domu dla Dzieci Chorych prowadzonego przez Fundację "Dom w Łodzi". Rehabilitacja i codzienne koszty leczenia przy schorzeniach sprzężonych generują ogromne sumy. Zapraszam Was na stronę i FB Fundacji. Poznajcie trzy Julki, dwóch Marcinków, Edytkę, Bartusia, Asię i Gabrysia. Jeśli zechcecie pomóc choćby najmniejszą sumą, dodacie skrzydeł zarówno mnie, jak i tym fantastycznym fighterom, którym z twarzy rzadko znika uśmiech, pomimo przeciwności losu, jakie je spotykają. Już teraz baaaardzo Wam dziękuję.

Biegnę 14 kwietnia o godzinie 12:00. Jesli nie możesz w tym momencie wesprzeć mojej zbiórki, bardzo proszę - TRZYMAJ KCIUKI :)

Na zdjęciu od lewej: moja fundacyjna Julka, ja i moja osobista pociecha, która była pretekstem do podjęcia biegowych zmagań :)

Wsparli

50 zł

Agnieszka

Jesteś Najlepsza !!!
20 zł

d

500 zł

Anonimowy Pomagacz

50 zł

Anonimowa Pomagaczka

20 zł

Anonimowy Pomagacz

25 zł

A.

Pokaż więcej

Darowizny trafiają bezpośrednio do:
38%
1 930 zł Wsparło 17 osób CEL: 5 000 ZŁ